Bliscy zmarłego czy będącego np. w stanie wegetatywnym pacjenta muszą swoje sprawy sami prowadzić, ewentualnie prosić o to prokuratora.
Czytaj także: Zmiany w ustawie o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta - czego będą dotyczyć
Chociaż rzecznik praw pacjenta funkcjonuje w Polsce od kilku lat, ten problem nie był do tej pory rozstrzygnięty.
Zgodnie z art. 55 ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta rzecznik ten może z własnej inicjatywy (z urzędu) lub na wniosek strony żądać wszczęcia postępowania lub przystąpić do prowadzonej sprawy – na prawach prokuratora. A prokurator (art. 7 kodeksu postępowania cywilnego) może wytaczać niemal każdą sprawę, jeżeli oceni, że wymaga tego ochrona praworządności, praw obywateli lub interesu społecznego.
Kwestia ta wynikła w sprawie, w której RPP wystąpił z pozwem przeciwko Szpitalowi Wielospecjalistycznemu w Jaworznie, domagając się 250 tys. zł zadośćuczynienia dla rodziców dwuletniego chłopca, którego z ostrymi dolegliwościami jelita nie przyjęto do szpitala i odesłano do innego bez zapewnienia karetki. Wprawdzie wskutek pogarszania się stanu dziecka rodzice wrócili z dzieckiem do tego szpitala i go przyjęto, ale było za późno i dziecko zmarło tego samego dnia.
Sąd Okręgowy, a następnie Apelacyjny w Katowicach uznały, że RPP nie ma kompetencji do wytaczania spraw o naruszenie prawa wskutek zaniedbań, że może je wytaczać jedynie w imieniu pacjentów. W konsekwencji odrzuciły pozew bez merytorycznego rozpatrzenia.
Rzecznik odwołał się do Sądu Najwyższego, a jego pełnomocnik mec. Robert Bryzek wskazywał, że ustawa wprost nie ogranicza kompetencji do samych roszczeń pacjentów, że udział w sprawach wytaczanych przez bliskich jest wskazany nie tylko dla nich, ale w ogóle dla służby zdrowia. Nie przekonał SN.
– Ustawa o prawach pacjenta mówi o bliskich, ale prawo wytaczania spraw przyznaje RPP tylko w sprawach pacjenta. Te inne osoby mają własne prawa i same mogą ich dochodzić – wskazała sędzia SN Teresa Bielska-Sobkowicz. – Żaden z rzeczników nie ma tak szerokich uprawnień jak prokurator, chodzi m.in. o to, by ich kompetencje się nie krzyżowały. ©?
Sygnatura akt: V CSK 33/18