W branży tej działa obecnie tysiąc podmiotów. Próżno jednak szukać kompleksowych rozwiązań dla biznesu, którego roczne zarobki eksperci szacują na kilkaset milionów złotych.

Jaki jest efekt braku przepisów? Bywa, że wynagrodzenia kancelarii odszkodowawczych to spory procent wartości uzyskanego odszkodowania. Nie brakuje również przypadków mało subtelnych sposobów pozyskiwania klientów i podpisywania umów na szpitalnych łóżkach.

Czytaj także: Adwokaci apelują o ustawę regulującą rynek usług prawnych

Kres takim zjawiskom zamierzają położyć senatorowie. Chcą oni m.in., by to minister sprawiedliwości określił maksymalne wartości wynagrodzeń doradców odszkodowawczych. Projekt wprowadza również prostszą ścieżkę rozwiązywania umów zawartych w warunkach ograniczonej świadomości. Kancelarie odszkodowawcze mają się też obligatoryjnie ubezpieczać od odpowiedzialności cywilnej.

Wczoraj późnym popołudniem odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych. Przedstawiciele kancelarii domagali się zaprzestania nad nią prac, podkreślając, że interes konsumentów jest zabezpieczony, a ich firmy walczą z ubezpieczycielami, którzy stosują różne sztuczki, byle tylko nie wypłacić pieniędzy poszkodowanym. W ich ocenie wprowadzenie maksymalnych wynagrodzeń godzi w konstytucyjne prawo do prowadzenia działalności gospodarczej, a stwierdzenia o nieprawidłowościach nie są poparte żadnymi statystykami. Przedstawiciele korporacji prawniczych w ostrych słowach stwierdzili, że projektem tym Senat dąży do sankcjonowania patologii i że w Polsce potrzebna jest raczej ustawa ograniczająca działalność pseudoprawników. Zadowolenia nie kryli natomiast ubezpieczyciele, proponując wniesienie „niewielkich korekt" do projektu. Jaki będzie finał prac? Trudno dziś przewidzieć. „Proponowana ustawa wymaga starannego wyważenia interesów stron" – słusznie zauważył w swej opinii Sąd Najwyższy.

Czytaj także: Firmy odszkodowawcze szukają nowych klientów

W Monitorze Wolnej Przedsiębiorczości oceniamy gospodarcze działania rządu i pokazujemy bariery utrudniające funkcjonowanie firm. Dla czytelników, którzy na adres monitor@rp.pl napiszą, co ogranicza prowadzenie ich biznesu, mamy dwutygodniowy bezpłatny dostęp do e-wydania „Rzeczpospolitej".

Więcej rp.pl/monitor