– We współczesnym świecie prawnik bez znajomości języka obcego nie ma znaczenia – uważa prof. Krzysztof Rączka, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Dodaje, że języki to zmiana pokoleniowa. Studenci zwykle przychodzą ze świetną znajomością angielskiego i liczą, że na uczelni nauczą się specjalistycznego słownictwa lub drugiego języka – wyjaśnia.
Czy uczelnie potrafią podołać ich wymaganiom?
Jagiellońskie Centrum Językowe prowadzi specjalne, trzydziestogodzinne kursy dla prawników. Lektorzy angielskiego mówią o roli Prokuratury Koronnej, sędziego i adwokata w systemie prawa anglosaskiego, elementach prawa: karnego, cywilnego, spółek handlowych, rodzinnego.
Uniwersytet w Białymstoku stworzył Centrum Prawniczego Języka Angielskiego.
– Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej i otwarcie rynków pracy dla Polaków spowodowało, że dobra znajomość ogólnego angielskiego staje się niewystarczająca. Aby porozumiewać się z ludźmi z branży, niezbędny jest angielski specjalistyczny, także w dziedzinie prawa – mówi Halina Sierocka, kierownik białostockiego Centrum.
Jej jednostka pomaga też pracownikom w przygotowaniu publikacji, konferencji i wniosków grantowych. Obecnie naukowcy, jeśli chcą być zauważeni, muszą też publikować w zagranicznych czasopismach.
Język jednak najlepiej jest poznać za granicą. Większość uczelni stara się, aby ich studenci uczestniczyli w wymianie międzynarodowej.
Najbardziej aktywne są dwie: Wyższa Szkoła Prawa i Administracji w Przemyślu oraz Uniwersytet Wrocławski. Z pierwszej uczelni aż 10 proc. studentów kierunku prawo wyjechało na zagraniczne stypendium, a z drugiej ponad 7 proc. Niewiele niższy odsetek studentów prawa, ponad 6 proc., poznawało świat Uniwersytetu w Białymstoku oraz z warszawskiej Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.
Co ważne, młodzi Polacy nie trafiają tylko do zachodnich uczelni. Ci z WSPiA byli m.in. we Lwowie i Koszycach, a ci z UWr m.in. na Litwie i w Estonii.
Większość uczelni prowadzi ponadto szkoły prawa obcego. Głównie brytyjskiego, amerykańskiego i europejskiego. Z zebranych przez nas informacji wynika, że uczelnie nie ograniczają się tylko do prawa zachodniego.
Uczelnia Łazarskiego i Uniwersytet w Białymstoku oferują szkoły prawa rosyjskiego, Jagielloński i Wrocławski – ukraińskiego, a UMCS – dodatkowo litewskiego i białoruskiego. Na wschód chce się też otworzyć Uniwersytet Warszawski, który planuje stworzenie szkoły prawa rosyjskiego. Co prawda nauka w tych szkołach jest płatna, ale studenci otrzymują zniżki.