Z takim pytaniem zwykły skład Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw SN zwrócił się do szerszego siódemkowego składu tej izby.

Kwestia ta wynikła w sprawie ze skargi nadzwyczajnej (która bywa dla niektórych ostatnią szansą na zmianę wyniku procesu), od prawomocnego postanowienia Sądu Rejonowego w Myśliborzu w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku. Skargę wniósł do SN w imieniu prokuratora generalnego, wtedy jeszcze Adama Bodnara, prokurator Jacek Bilewicz, działający jako zastępca prokuratora generalnego.

Czytaj więcej

Sąd Najwyższy: Jacek Bilewicz sprawuje urząd zastępcy PG nielegalnie

Umocowanie zastępcy prokuratora generalnego bez opinii prezydenta

Prokurator generalny może upoważnić swego zastępcę do realizowania w jego imieniu tej kompetencji, rzecz w tym, że, rozpoznając tę skargę, zwykły skład Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 14 par. 1 Prawa o prokuraturze zastępców prokuratora generalnego powołuje spośród prokuratorów Prokuratury Krajowej i odwołuje z tych funkcji prezes Rady Ministrów po uzyskaniu opinii Prezydenta RP, a takiej opinii przy tym awansie nie uzyskano.

W tej sytuacji sąd ten, a dokładniej Aleksander Stępkowski, sędzia przewodniczący i sprawozdawca, wyraził wątpliwości w pytaniu prawnym, czy prokurator powołany przez premiera na funkcję zastępcy PG mimo nieuzyskania opinii Prezydenta RP może zostać skutecznie umocowany do wykonywania kompetencji prokuratora generalnego do wnoszenia skarg nadzwyczajnych do SN.

Czytaj więcej

Kłopoty Korneluka i Żurka? SN orzeknie, kto jest Prokuratorem Krajowym

Dwa poglądy na sprawę powołania do pełnienia funkcji publicznej

Z kwerendy orzecznictwa wyłaniają się dwa rozbieżne stanowiska. Według pierwszego sąd dokonujący kontroli działań władczych organów państwa jest uprawniony do badania aktu powołania do pełnienia funkcji publicznej jedynie w zakresie ustalania, czy ze złożonego do akt sprawy dokumentu wynika, że wskazana w nim osoba jest osobą powołaną na dane stanowisko, a nie jest uprawniony do badania, czy dokument ten został wydany zgodnie z prawem, w szczególności do czynienia ustaleń w zakresie ewentualnych naruszeń procedury powołania na dane stanowisko.

Według drugiego stanowiska sąd jest uprawniony do badania naruszeń procedury powołania na dane stanowisko, a w sytuacji ustalenia, że do naruszeń doszło, jest uprawniony do oceny, czy osoba powołana w wadliwej procedurze ma wynikającą z pełnienia określonej funkcji kompetencję do określonych działań władczych, w szczególności wniesienia skargi nadzwyczajnej.

Czytaj więcej

Sprawa prok. Jacka Bilewicza. Prokuratura Krajowa reaguje na postanowienie SN

Nie chodzi o kontrolę działalności organu

W sytuacji, gdy ustawodawca uzależnia możliwość dokonania danej czynności, w tym procesowej, od posiadania szczególnego statusu danego urzędnika, prokuratora, badanie istnienia tego statusu nie jest kontrolą działalności organu powołującego go, ale elementem koniecznej oceny, czy czynność ta pochodzi od podmiotu uprawnionego. Dotyczy to w szczególności skargi nadzwyczajnej, której wniesienie ustawodawca powierzył zamkniętemu katalogowi podmiotów (m.in. prokuratorowi Generalnemu czy RPO).

Rozstrzygnięcie tych wątpliwości prawnych jest konieczne dla weryfikacji, czy skargę nadzwyczajną w tej sprawie wniósł podmiot uprawniony i czy w związku z tym może zostać ona rozpoznana – wskazał w konkluzji uzasadnienia pytania sędzia Stępkowski.

Terminu posiedzenia SN w sprawie tego pytania jeszcze nie wyznaczono.

Sygnatura akt I NZP 1/26