Jak przekazał Chinsztejn, władze regionu prowadzą rozmowy z rosyjskimi siłami zbrojnymi na temat wykorzystania części podziemnych obiektów do stworzenia przyszłych tras turystycznych i przestrzeni muzealnych.Turystyka w miejscach wojny. 

Wśród potencjalnych punktów na trasach wymieniono również miejsca, w których stacjonowali żołnierze z Korei Północnej. Chinsztejn przekonywał, że dla turystów interesujące mogłoby być zwiedzanie podziemnych centrów dowodzenia, z których kierowano działaniami wojskowymi, a także obiektów wykorzystywanych przez północnokoreańskich żołnierzy.

Pomysł rozwijania turystyki w miejscach aktywnych lub niedawnych działań wojennych wpisuje się w rosyjską koncepcję tzw. turystyki patriotycznej. W przypadku obwodu kurskiego władze chcą wykorzystać do tego zarówno miejsca walk, jak i zachowane elementy infrastruktury wojskowej.  Prace nad koncepcją mają trwać już teraz. Jak zaznaczył gubernator, władze nie zamierzają czekać na zakończenie wojny, aby rozpocząć przygotowania do uruchomienia takich tras.

Czytaj więcej

Putin chce przejąć cały Donbas. Rozmowy z USA nie pomogły

Prawie dziewięć miesięcy walk w obwodzie kurskim

Pomysł pojawił się w regionie, który w latach 2024–2025 był miejscem intensywnych walk. Część obwodu kurskiego przez niemal dziewięć miesięcy znajdowała się pod kontrolą ukraińskich sił zbrojnych. Rosja odzyskała kontrolę nad tym obszarem w wyniku późniejszych działań wojskowych.

Według danych rosyjskiego Komitetu Śledczego w związku z ukraińską operacją w obwodzie kurskim w latach 2024–2025 zginęło 640 cywilów. Rosyjskie władze szacują straty gospodarcze związane z działaniami wojennymi na ponad 500 mld rubli.

Jednocześnie region nadal jest narażony na ataki. Według komunikatów rosyjskiego sztabu operacyjnego w obwodzie kurskim dochodzi do nich praktycznie każdego dnia.

Czytaj więcej

Kushner o planie Putina: wyznaczył linię, ale Ukraina nie chce się wycofać

„Turystyka patriotyczna” w okupowanej części Donbasu

Kursk nie jest pierwszym regionem, w którym rosyjskie władze chcą wykorzystać miejsca związane z wojną do celów turystycznych. Pod koniec 2025 r. podobny projekt zapowiedziano w okupowanej przez Rosję części obwodu donieckiego.

Tamtejsze władze okupacyjne informowały o planach organizowania wycieczek do miejsc określanych jako związane z „wojenną chwałą”. Trasy miały obejmować lokalizacje związane zarówno z walkami w Donbasie od 2014 r., jak i rosyjską inwazją na Ukrainę rozpoczętą w 2022 r..

W 2026 r. na rozwój sektora turystycznego w okupowanej części obwodu donieckiego planowano przeznaczyć ponad miliard rubli.

Czytaj więcej

Trump żąda, by Ukraina nie atakowała rosyjskiej infrastruktury oleju napędowego

Jednocześnie na tych terenach nadal trwają działania wojenne. Według przywołanych danych rosyjskie wojska kontrolują około 80 proc. obwodu donieckiego Ukrainy. W wielu miejscowościach doszło do poważnych zniszczeń, a mieszkańcy mierzą się również z problemami z dostępem do paliwa i wody.

Pomysł rozwijania turystyki w miejscach aktywnych lub niedawnych działań wojennych wpisuje się w rosyjską koncepcję tzw. turystyki patriotycznej. W przypadku obwodu kurskiego władze chcą wykorzystać do tego zarówno miejsca walk, jak i zachowane elementy infrastruktury wojskowej.