O śledztwie minister sprawiedliwości mówił w piątkowej rozmowie w Radiu Zet. Żurek został zapytany, czy zarzuty w tym śledztwie może usłyszeć prezes TK Bogdan Święczkowski – w związku z niedopuszczeniem do orzekania czworga sędziów: Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego i Anny Korwin-Piotrowskiej.

– Toczy się postępowanie karne, ja nie chcę przesądzać, dlatego że jest zespół śledczy, który już bardzo intensywnie działa. Myślę, że w najbliższych tygodniach możemy się spodziewać jakichś ruchów ze strony prokuratury – powiedział Żurek.

Podkreślił, że postępowanie to jest na „bardzo intensywnym etapie” i dotyczy zarówno działań Kancelarii Prezydenta, jak i „działań pana Święczkowskiego i jego ludzi”. Jednocześnie poinformował, że prezydent Karol Nawrocki nie wskazał jeszcze terminu przesłuchania go w charakterze świadka w tym śledztwie, o co wnosiła na początku września prokuratura.

Waldemar Żurek: prezes TK Bogdan Święczkowski to „bajkopisarz”

Dopytywany o stanowisko Święczkowskiego, który ma twierdzić, że „nie można go odwołać ze stanowiska prezesa TK” i że „nawet gdyby był aresztowany, nie traci funkcji”, ocenił, że, że Święczkowski „jest bajkopisarzem” i on „może takie populistyczne wypowiedzi formułować”. Wskazał w tym miejscu, że „jeżeli prokuratura będzie działać, to wtedy wskaże podstawę prawną”. – Ja z państwem (z mediami – przyp. PAP) się spotkam i będziemy odczytywać przepisy i mówić, na jakiej podstawie konstytucyjnej, ustawowej Bogdan Święczkowski może przestać pełnić swoje obowiązki – powiedział szef MS.

Żurek został też zapytany, „czy policja powinna wejść do Trybunału Konstytucyjnego i wyprowadzić prezesa” Święczkowskiego. – Jeżeli będzie łamał prawo, tak. – odparł Żurek. Dopytywany, podkreślił, że policji „nikt nie musi wprowadzać”, gdyż ona „reaguje zawsze tam, gdzie jest naruszane prawo”.

Czytaj więcej

Bogdan Święczkowski dla „Rzeczpospolitej”: Nie dam się zastraszyć

Szef MS był też pytany o doniesienia medialne, wedle których w razie niedopuszczenia Macieja Berka (wybranego we wrześniu na sędziego Trybunału) do orzekania stworzony zostanie „drugi Trybunał Konstytucyjny”.

– Zaprzeczam. To są wyssane z palca plotki – podkreślił szef Żurek. Dodał też, że niektórzy wybrani za rządów PiS sędziowie TK „uważają, że ten Trybunał powinien zacząć działać i chcą współpracować z tymi sędziami, których wybrała ta koalicja”.

– Ja tam (w TK – przyp. PAP) widzę ludzi, których nazywam pułkownikami PiS-u i osobami, które są sędziami Trybunału, i wiem, że są takie osoby, które mówią: „Trybunał musi zacząć normalnie funkcjonować” i oni podchodzą z troską do tej reformy (...). Wierzę, że nastąpi ta współpraca i Trybunał zacznie działać – dodał.

Sędziowie TK niedopuszczeni do orzekania. Trwa śledztwo prokuratury

Śledztwo w sprawie odnoszącej się do niedopuszczenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego do orzekania zostało wszczęte 21 kwietnia w Prokuraturze Krajowej. W jego ramach jako świadek przesłuchany został m.in. szef KPRP Zbigniew Bogucki. Z kolei na początku września rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak poinformowała, że prokurator zwrócił się do prezydenta Nawrockiego o wskazanie dogodnego terminu i miejsca, w którym możliwe będzie przeprowadzenie jego przesłuchania w charakterze świadka w tym śledztwie. Tego samego dnia prezydent zapowiedział, że podda się przesłuchaniu. – Jestem obywatelem, jak każdy inny obywatel RP – zaznaczył wówczas prezydent.

Czytaj więcej

Prokuratura wszczyna śledztwo ws. nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Sejm obecnej kadencji przez ponad dwa lata nie obsadzał wakatów powstających w Trybunale. Dopiero w marcu wybrał sześcioro sędziów TK – Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę i Annę Korwin-Piotrowską. Dotychczas jednak do orzekania dopuszczonych zostało dwoje z nich – sędziowie Bentkowska i Szostek, od których prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie. Pozostałych czworo sędziów nie zostało dopuszczonych do orzekania; 9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej złożyli ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. Następnie przekazali pisemne roty ślubowań na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP. Nie objęli jednak urzędów w TK, ponieważ prezes Trybunału Bogdan Święczkowski wskazał, iż wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”. Sytuacja tych czworga sędziów pozostaje wciąż przedmiotem sporu.

W czerwcu na sędziego TK został wybrany Sławomir Patyra, od którego prezydent odebrał pod koniec lipca ślubowanie. Sędzia oświadczył jednak, że nie będzie uczestniczył w jakichkolwiek procedurach związanych z orzekaniem w TK do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.

Niedawno na kolejnego, ósmego wybranego w tej kadencji Sejmu, sędziego Trybunału wybrany został Maciej Berek – niedawny minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Wybranie nowego sędziego TK było związane z upływającą w ten piątek, 18 września, kadencją sędziego TK Justyna Piskorskiego. Zgłoszenie kandydatury Berka wywołało wiele kontrowersji – m.in. ze względu na dotychczas pełnioną przez niego funkcję oraz podnoszone przez opozycję i KPRP wątpliwości natury formalnej – czy Berek przez dziesięć lat wykonywał zawód radcy prawnego.

W środę 16 września Berek zapowiedział, że zwróci się do prezydenta Karola Nawrockiego z jasnym stanowiskiem prawnym, że jego powinnością jest złożenie ślubowania.

Czytaj więcej

Prokuratura wszczyna śledztwo w sprawie manipulowania składami TK