Reklama
Rozwiń
Reklama

Bilewicz: nie będę kandydował na Prokuratora Krajowego

Konkurs na prokuratora krajowego to niepowtarzalna okazja, żeby wybrać kandydata, który będzie reprezentował całe środowisko i który nie będzie kwestionowany - mówił w TVN24 pełniący obowiązki prokuratora krajowego Jacek Bilewicz.

Publikacja: 13.02.2024 08:41

Jacek Bilewicz

Jacek Bilewicz

Foto: Prokuratura Krajowa

dgk

Chodzi o konkurs, który w piątek ogłosił minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar. Kandydatów można zgłaszać do 16 lutego. Oceni ich dziewięcioosobowy zespół pod przewodnictwem wiceminister sprawiedliwości Marii Ejchart.

Na pytanie, czy weźmie udział w tym konkursie, Jacek Bilewicz  odparł, że zostawia pole innym prokuratorom.

- Moje doświadczenia dotychczasowe w Prokuraturze Krajowej są takie, że zajmowałem się współpracą międzynarodową i chciałbym to kontynuować. Widzę siebie w tym aspekcie działalności prokuratury — mówił Bilewicz.

Czytaj więcej

Kto zastąpi prokuratora Bilewicza? Minister Adam Bodnar ogłosił konkurs

Trzeba wybrać autorytet 

Podkreślił,  otwarty konkurs to niepowtarzalna okazja, by wybrać kandydata, który będzie reprezentował całe środowisko, który nie będzie kwestionowany i będzie autorytetem.

Reklama
Reklama

- Najlepiej byłoby, żeby ta osoba znała prokuraturę na różnych szczeblach, bo jest to trudny moment, jeśli chodzi o prokuraturę. Nie będzie jeszcze nowej ustawy, ona jest dopiero zapowiadana, założenia się pojawiły. Wydaje się, że tutaj najważniejszy będzie autorytet przyszłego szefa — stwierdził p.o. Prokurator Krajowy.

Pytany, jak mu się pracuje w sytuacji, gdy jego zastępcy kwestionuje jego status, Bilewicz stwierdził, że ma więcej pracy, bo część zastępców nie może się pogodzić z ograniczeniem ich obowiązków i tym samym ja je wykonuję. 

- Natomiast polecenia, które wydaję dyrektorom komórek w prokuraturze, to są realizowane. Tu nie ma problemu — mówił Bilewicz.

Czytaj więcej

Dziesiątki decyzji nieprawidłowo przywróconych prokuratorów do podważenia

Kij i marchewka za Święczkowskiego i Ziobry

W ocenie Jacka Bilewicza można mówić o ręcznym sterowaniu w prokuraturze za kadencji Zbigniewa Ziobry. 

-  Proszę zwrócić uwagę na to, że to właśnie były prokurator krajowy [Bogdan Święczkowski -red.] mówił o metodzie kija i marchewki — przypomniał Bilewicz.

Reklama
Reklama

Jak stwierdził, w taki sposób wykorzystywano delegacje prokuratorów. - Zarówno jako marchewka, czyli delegacja do wyższego szczebla, ale też kija, czyli delegacje do Golubia-Dobrzynia, Swarzędza, daleko od domów prokuratorów, którzy walczyli o praworządność i niezależność - wskazał.

Jak mówił Bilewicz, "polecenia były wydawane z poziomu Prokuratury Krajowej, często jednostkom nawet najniższego szczebla, Prokuraturom Rejonowym". - A stosunkowo dużo poleceń nawet w czasie konferencji prasowych wydawał sam prokurator generalny [Zbigniew Ziobro] - dodał.

Podatki
Od 7 stycznia nowe zasady rozliczania podatku od spadków i darowizn
Nieruchomości
Trudniej będzie zablokować sąsiadowi budowę. Wchodzą w życie nowe przepisy
Prawo dla Ciebie
Abonament RTV w górę. Tyle zapłacimy w 2026 r.
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Nieruchomości
SN: Współwłaściciel nie ma prawa żądać całego odszkodowania za czynsz
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama