Do RCL trafił właśnie projekt zmian w kilku ustawach, który może sporo namieszać w prokuraturze. Mówimy o przeniesieniu części uprawnień Zbigniewa Ziobry jako prokuratora generalnego na Dariusza Barskiego jako prokuratora krajowego. To będzie mieć znaczenie dla prokuratorów?
Zasadnicze. To kolejna próba dokonywania zmian w ustawie – Prawo o prokuraturze pod szyldem zmian w innych ustawach. Mają one kolosalne znaczenie. To zmiany ustrojowe, jeśli chodzi o funkcjonowanie prokuratury.
Co jest groźnego w przekazaniu tych uprawnień?
Musimy zdać sobie sprawę, o jak poważne uprawnienia chodzi. M.in. o podejmowanie wszelkich decyzji w sprawach kadrowych dotyczących prokuratorów i asesorów, bezpośrednie wydawanie poleceń, powoływanie i odwoływanie szefów jednostek, delegowanie prokuratorów do jednostek wyższego szczebla i samodzielne powoływanie i odwoływanie przed upływem kadencji rzeczników dyscyplinarnych. Po nowelizacji również więcej podmiotów będzie miało prawo do inicjowania czynności operacyjno- -rozpoznawczych.
Czytaj więcej
Niedawne zmiany prawa mogą zabetonować układ kadrowy w Prokuraturze Krajowej do końca kadencji Andrzeja Dudy.
Możemy się czuć zagrożeni?
W tej chwili takie uprawnienie przysługuje tylko prokuratorowi generalnemu. Teraz będzie mógł to zrobić prokurator krajowy oraz jego zastępcy, którzy sprawują nadzór nad postępowaniami przygotowawczymi, oraz zastępca do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji. Moim zdaniem brakuje dodatkowych kryteriów. A to oznacza rozszerzenie inwigilacji obywateli. To rozwiązanie było bardzo krytycznie ocenione przez Komisję Wenecką, która opiniowała ten projekt.
To czemu mają one służyć?
W mojej ocenie PG, patrząc na sondaże poparcia, jak również na niepewność koalicyjną, przekazuje ogromne uprawnienia niżej, aby w przyszłości ewentualnie kierować prokuraturą z tylnego siedzenia. Chce sprawić, by przyszły PG zamiast być strażnikiem praworządności był strażnikiem przysłowiowego żyrandola.
Czytaj więcej
- Ta ekipa jest obciążeniem coraz większym i to trzeba jakoś rozwiązać - powiedział o politykach Solidarnej Polski szef klubu PiS Ryszard Terlecki,...
A co jest takiego najbardziej niebezpiecznego w tym projekcie?
Przekazanie wszystkich kompetencji na rzecz prokuratora krajowego, czyli ingerowanie w prowadzone postępowania. Zbigniew Ziobro bardzo denerwuje się tym, że mogą być w przyszłości zainicjowane postępowania przygotowawcze, i chce mieć w dalszym ciągu nad nimi pieczę. Takie sprawy jak nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem Funduszu Wymiaru Sprawiedliwości, zakup Pegasusa itd. – te postępowania przy tak szerokich kompetencjach po prostu nie zostaną zainicjowane.
Nie przekonuje pani uzasadnienie dołączone do tego projektu?
Nie. To ogromny cynizm ze strony osób, które ten projekt przygotowywały. Twierdzenie, że projekt ten ma na celu charakter dostosowawczy, jest wyjątkowo cyniczne i nie ma nic wspólnego z prawdą. Te nowe rozwiązania nie oznaczają, że Ziobro zrozumiał ideę niezależnej prokuratury. On po prostu chce ją zabetonować. Tak by po ewentualnie przegranych wyborach przez aktualnie rządzących nie były inicjowane jakiekolwiek postępowania, które mogłyby dotyczyć również jego.