Chodzi o jednorazowe świadczenie w wysokości 500 zł na każde dziecko ( 1000 zł dla dziecka niepełnosprawnego) przyznawane rodzicom lub opiekunom od 2020 r. Ma postać bezgotówkową. Uprawniony aktywuje specjalnie kod, który podaje się w hotelu, pensjonacie, gospodarstwie agroturystycznym albo organizatorowi kolonii, obozu czy zielonej szkoły, aby w całości lub częściowo sfinansować usługi noclegowe, transportowe itp. dla dziecka.

Zgodnie z obecnymi przepisami bon obowiązuje do końca września 2022 r. Niedawno informowaliśmy, że  rząd nie wyklucza przedłużenia możliwości jego wykorzystania do końca marca 2023 r. (tak żeby objął przerwę świąteczną i ferie), ale wiążące decyzje jeszcze nie zapadły.

Czytaj więcej

Bon turystyczny tylko dla uprawnionych. Jego sprzedaż może dużo kosztować

Jak dowiedziała się rozgłośnia, dotychczas rodzice i opiekunowie z 4,3 mln przyznanych bonów turystycznych, aktywowali blisko 3,8 mln. Wciąż jednak pozostało około 500 tys. bonów nieaktywnych. Niewykorzystane jeszcze środki to ok. 800 milionów złotych.

Dlatego ważność bonu turystycznego ma zostać przedłużona do końca marca 2023 r. a więc będzie obowiązywał on w sezonie zimowym. W tym celu trzeba jednak zmienić ustawę o Polskim Bonie Turystycznym.

- Ma to być dołączone do jednej z tych ustaw, które będą procedowane na tym posiedzeniu Sejmu. Dzisiaj o 14:00 będzie komisja. Wydaje się, że sprawa nie jest kontrowersyjna, bo wszyscy oczekują, że bon będzie dalej funkcjonował. Wydaje się, że tutaj nie będzie żadnych problemów - powiedział reporterowi RMF FM wiceminister sportu Andrzej Gut-Mostowy.