– Obecnie na jednego pracownika urzędu pracy przypada 800 bezrobotnych – zauważył w czasie wczorajszego spotkania ekspertów w Centrum Dialogu Społecznego Grzegorz Baczewski, z PKPP Lewiatan. – Dlatego uważamy, że doprowadzaniem do zatrudnienia powinny zajmować się także prywatne firmy. Ważne jest również ciągłe kształcenie takich osób.
– Podniesienie wieku emerytalnego jest korzystne, ale dla pracodawców – twierdził Bogdan Grzybowski ekspert OPZZ. – Zwiększy się w ten sposób liczba pracowników na rynku, przez co pracodawcy będą dyktowali warunki zatrudnienia.
Tymczasem w większości państw UE przedsiębiorcy zatrudniający pracowników w starszym wieku mogą liczyć na dodatki, zmniejszenie lub całkowite zwolnienie z zapłaty składek na ich ubezpieczenia społeczne. Jeśli my nie wprowadzimy takich zachęt, to nie wzrośnie zatrudnienie tych osób.
– Także nam zależy na ożywieniu rynku pracy, jednak poza pomocą finansową przedsiębiorcy potrzebują ułatwień w prowadzeniu działalności – dodała Monika Gładoch, ekspert Pracodawców RP. – Powinny one być skierowane szczególnie do mniejszych firm, których jest najwięcej i to one ciągną polską gospodarkę.
Zamiast dawać pomoc finansową, lepiej zmniejszyć koszty zatrudnienia
Najprostszym rozwiązaniem jest zmniejszenie kosztów zatrudnienia.
– Różnimy się z rządem i pracodawcami w tym zakresie, ponieważ uważamy, że trzeba takim osobom zapewnić pracę, a także zadbać o to, aby byli zdolni do pracy w starszym wieku – zauważa prof. Marcin Zieleniecki, z NSZZ „Solidarność". – Ciągle jest wiele zawodów, których wykonywanie w późnym wieku jest niemożliwe, dlatego warto, by rząd rozważył utrzymanie systemu emerytur pomostowych czy wprowadzenie możliwości przejścia na emeryturę przez osoby z określonym stażem pracy.
– Przykładowo pielęgniarki w starszym wieku nie są już w stanie pracować na dyżurach w szpitalach – dodała Iwona Brochulska, szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.