Geert Wilders, przywódca opozycyjnej antyimigracyjnej Partii na rzecz Wolności (PVV), we wpisie na Twitterze zachęcił swych sympatyków, by przesyłali mu karykatury proroka Mahometa.

Podobny konkurs Wilders organizował przed rokiem. Zrezygnował po otrzymaniu gróźb śmierci. 

Wczoraj w kolejnym wpisie Wilders napisał, że informacja o konkursie pojawiła się w mediach na całym świecie i dzięki temu zwrócono uwagę na znaczenie wolności słowa.

"Misja wykonana. Koniec konkursu" - napisał nad rysunkiem przedstawiającym rozgniewanego mężczyznę z brodą.

Obrazy przedstawiające Mahometa są zakazane w islamie. Karykatury są uważane przez większość muzułmanów za obraźliwe. Ubiegłoroczne zapowiedzi organizacji konkursu wywołały demonstracje w Pakistanie. 

Partia na rzecz Wolności jest drugą co do wielkości w holenderskim parlamencie.