Massie, kongresmen Partii Republikańskiej z Kentucky, przegrał walkę o nominację Partii Republikańskiej w prawyborach, po tym, jak w kampanię przeciwko niemu zaangażował się prezydent USA Donald Trump, a na wiecu jego rywala pojawił się w przededniu prawyborów Pete Hegseth, sekretarz obrony USA.
W wywiadzie dla NBC polityk stwierdził, że część konserwatywnego elektoratu czuje się rozczarowana działaniami obecnej administracji i przekonywał, że ugrupowanie zaczyna tracić wyborców, którzy wcześniej pomogli Trumpowi odzyskać Biały Dom i większość w Kongresie. Według Massiego szczególnie rozczarowani mają być wyborcy domagający się ograniczenia wydatków państwa, przeciwnicy zagranicznych interwencji wojskowych oraz środowiska związane z ruchem „Make America Healthy Again”.
Czytaj więcej
Deputowani partii Donalda Trumpa w Kongresie ostatnio coraz wyraźniej dają wyraz swojemu niezadowoleniu z działań prezydenta i przeciwstawiają się...
Spór o Iran i dokumenty Epsteina
Drogi Massiego i Trumpa rozeszły się m.in. dlatego, że kongresmen z Kentucky naciskał na publikację akt sprawy przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. W ujawnionych aktach wielokrotnie pada nazwisko Donalda Trumpa, choć jak dotąd nie ma żadnych dowodów, by obecny prezydent USA brał udział w wykorzystywaniu nieletnich kobiet. Ponadto Massie był jednym z dwóch kongresmenów Partii Republikańskiej, którzy głosowali przeciwko „Wielkiej pięknej ustawie” (ang. Big Beautiful Bill), zawierającej m.in. przedłużenie i rozszerzenie ulg podatkowych wprowadzonych przez Trumpa w czasie pierwszej kadencji w Białym Domu. Massie sprzeciwiał się też wojnie przeciw Iranowi.
Czytaj więcej
Traktat Północnoatlantycki zakładał automatyczną odsiecz całego paktu dla zaatakowanego kraju. Prezydent USA uzależnił pomoc od swoich sympatii pol...
Wyścig o nominację Republikanów w Kentucky stał się jednym z najgłośniejszych politycznych starć ostatnich miesięcy. W czasie kampanii prawyborczej Massie podkreślał, że Kongres nie powinien automatycznie wspierać każdej decyzji prezydenta, ostrzegając przed nadmierną koncentracją władzy wykonawczej.
W reakcji Trump otwarcie zaangażował się w kampanię przeciwko Massiemu, poświęcając mu wiele krytycznych wpisów w mediach społecznościowych i publicznie nazywając go „przegranym” i „idiotą”. Prezydent odwiedził nawet Kentucky, by wesprzeć jego rywala – Eda Gallreina.
Po ogłoszeniu wyników Trump szybko skomentował porażkę kongresmena, stwierdzając, że „zasłużył na przegraną”. Sam Massie zapowiedział jednak, że mimo utraty miejsca w Kongresie nie zamierza wycofywać się z życia publicznego i nadal będzie angażował się w politykę – nawet jeśli miałby to robić poza partią.