Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton ma oficjalnie zawiadomić Rosjan o decyzji prezydenta w czasie wizyty w Moskwie w tym tygodniu. Chodzi o umowę, która zakazuje zarówno Ameryce, jak i Rosji posiadania tak jądrowych, jak i konwencjonalnych rakiet o zasięgu od 500 do 5,5 tys. km.
Porozumienie zostało podpisane przez Ronalda Reagana i Michaiła Gorbaczowa w 1987 r., na schyłkowym etapie zimnej wojny. To była wręcz pierwsza poważna inicjatywa, która wróżyła odprężenie między oboma mocarstwami. Na początku lat 80. Kreml rozmieścił bowiem pociski atomowe SS-20, które mogły dosięgnąć europejskich sojuszników USA, ale nie same Stany. To zrodziło obawę o więź atlantycką, bo w razie konfliktu Moskwa mogła teraz uderzyć tylko w Europę Zachodnią. Jednak mimo wielkich protestów, Reagan w odpowiedzi rozmieścił rakiety o podobnym zasięgu Pershing i Cruise. Dzięki INF wszystkie one, łącznie 2,7 tys. pocisków należących do obu krajów, zostały zniszczone.