Zgodnie z przedstawioną premierowi Majorowi propozycją wprowadzenia Pojedynczego/Podwójnego Czasu Letniego (Single/Double Summer Time - SDST), Anglia, Walia i Irlandia Północna znalazłyby się w tej samej strefie czasowej co Francja i Niemcy.
Autorzy propozycji argumentowali, że w ten sposób dni w tych częściach Wielkiej Brytanii byłyby dłuższe.
Jednak w uwagach na notatce, jaką otrzymał w tej sprawie, Major sprzeciwił się takiemu rozwiązaniu wskazując, że "dostarczy ona paliwa separatystom". "Jestem zdecydowanie przeciwko temu i chcę to głośno powiedzieć" - napisał Major na notatce, która znajduje się obecnie w Archiwum Narodowym.
Propozycja wprowadzania Pojedynczego/Podwójnego Czasu Letniego zakładała, że w Anglii, Walii i Irlandii Północnej zegarki byłyby przesuwane o godzinę do przodu zimą i o dwie godziny do przodu latem w stosunku do czasu Greenwich (GMT). Szkocja - na mocy tej propozycji - nadal stosowałaby natomiast czas Greenwich.
Ustawę w sprawie wprowadzenia nowej strefy czasowej przygotował w 1995 roku parlamentarzysta z Bournemouth, John Butterfill.
Oprócz Majora propozycji takiej sprzeciwił się zdecydowanie Michael Forsyth, sekretarz ds. Szkocji w ówczesnym rządzie, który w liście do przewodniczącego Tajnej Rady Wielkiej Brytanii (Privy Council), Tony'ego Newtona, pisał, że jest to "ekstremalnie poważna kwestia" dla niego i konserwatystów w Szkocji.
"Istnieje szeroki sprzeciw wobec takich zmian w Szkocji" - podkreślał.
Ostatecznie rząd zdecydował, że ustawa nie będzie procedowana.
Za wprowadzeniem osobnej strefy czasowej dla Anglii, Walii i Irlandii Północnej lobbowały m.in. organizacje działające na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Ich działacze przekonywali, że wprowadzenie SDST będzie oznaczać, że wieczory będą jaśniejsze i w efekcie na drogach będzie dochodzić do mniejszej liczby wypadków.