Sondaż Panelbase został zamowiony przez proniepodległościowy blog ScotGoesPop. Przed jego publikacją ukazał się sondaż YouGov, z którego wynikało, że poparcie dla niepodległości Szkocji wynosi 51 proc. Z kolei sondaż Survation dla "Sunday Times" wskazywał, że odsetek przeciwników i zwolenników niepodległości Szkocji jest taki sam (po 50 proc.).

Wyniki wszystkich trzech sondaży nie obejmują głosów tych ankietowanych, którzy nie zadeklarowali, czy poparliby niepodległość Szkocji, czy byliby ich przeciwni. W sondażu YouGov jednoznacznej deklaracji nie złożyło 10 proc. respondentów.

Rządząca Szkocją Szkocja Partia Narodowa i premier Szkocji Nicola Sturgeon wielokrotnie deklarowali, że w przypadku wyjścia Wielkiej Brytanii z UE (co nastąpiło 31 stycznia) podejmą działania zmierzające do rozpisania kolejnego referendum ws. niepodległości. W 2014 roku w referendum za niepodległością Szkocji głosowało 44,7 proc. uczestników referendum.

Zdaniem wiceprzewodniczącego SNP, Keitha Browna, referendum ws. niepodległości Szkocji w obecnej sytuacji nie sposób zablokować.

- Torysi obawiają się demokracji, ale ich sprzeciw wobec referendum jest nie do utrzymania. Im bardziej Boris Johnson chce odmawiać Szkotom prawa do określenia ich przyszłości, tym większe jest poparcie dla niepodległości - stwierdził Brown.

Z sondażu YouGov wynika jednocześnie, że za referendum w sprawie niepodległości w 2020 roku popiera 34 proc. ankietowanych, a w 2021 - 41 proc. (przeciwnych takiemu referendum w przyszłym roku jest 46 proc.).

Po oderwaniu się od Wielkiej Brytanii Szkocja mogłaby ubiegać się o członkostwo w UE. Donald Tusk przed paroma dniami mówił w BBC, że niepodległa Szkocja mogłaby zostać członkiem Unii.