Autorami listu otwartego do prezydenta Andrzeja Dudy są senatorowie Marco Rubio (Floryda) i  James Lankford (Oklahoma) z Partii Republikańskiej oraz Tammy Baldwin (Wisconsin) i Jacky Rosen (Nevada). Podpisy pod listem złożyło także ośmioro innych senatorów - siedmioro Demokratów i jedna Republikanka.

Rubio zasiada w komisji spraw zagranicznych Senatu USA. Rubio i Baldwin to autorzy potocznie nazywanej w Polsce "ustawą 447" ustawy z 2017 roku o niezwłocznym uczynieniu sprawiedliwości ocalonym z Holocaustu, którym nie zadośćuczyniono ich strat (JUST Act). Ustawa nakazuje Departamentowi Stanu USA ocenić, w jaki sposób kraje pomagają w zwrocie mienia zabranego podczas Holokaustu.

Senatorowie Lankford i Rosen współprzewodniczą Senackiej Dwupartyjnej Grupie Roboczej ds. Zwalczania Antysemityzmu.

"Stany Zjednoczone i Polska utrzymują silny sojusz, oparty na wspólnych wartościach demokratycznych i celu, którym są wolność i dobrobyt w Europie. Dlatego piszemy, by wyrazić nasze poważne obawy związane z projektem ustawy, który jest procedowany w polskim Senacie" - czytamy w piśmie skierowanym do prezydenta RP.

Autorzy wskazują, że chodzi im o zmiany w Kodeksie postępowania administracyjnego.

W czerwcu Sejm przyjął projekt ustawy przewidujący, że po 30 latach nie będzie można stwierdzić nieważności decyzji wydanej w postępowaniu administracyjnym z rażącym naruszeniem prawa, która była podstawą nabycia prawa lub stwarza uzasadnione oczekiwanie nabycia prawa. W takiej sytuacji - według projektu ustawy - organ administracji publicznej ograniczy się do stwierdzenia wydania decyzji z naruszeniem prawa oraz wskazania okoliczności, z powodu których nie stwierdził nieważności decyzji.

W reakcji na głosowanie w Sejmie minister spraw zagranicznych Izraela Jair Lapid oświadczył, że "Polska musi postępować właściwie w stosunku do ocalałych z Holokaustu, w przeciwnym razie ucierpią jej więzi z Izraelem".

Do wstrzymania prac nad ustawą wzywał Polskę amerykański Departament Stanu.

W liście do prezydenta senatorowie ocenili, że nowelizacja "znacząco zwiększy trudności, które uniemożliwiają ofiarom i ich rodzinom ubieganie się o zwrot i rekompensatę za mienie bezprawnie zabrane przez nazistowskie Niemcy i komunistyczny rząd Polski".

W piśmie amerykańscy politycy wyrazili uznanie dla polskich wysiłków na rzecz "zachowania pamięci o strasznych konsekwencjach nazizmu i komunizmu dla narodów Europy".

"Uważamy, że przyjęcie zmian w Kpa byłoby krokiem wstecz w wysiłkach Warszawy na rzecz naprawienia krzywd wyrządzonych przez oprawców Polski" - czytamy.

Autorzy ocenili, że dla ocalałych członków społeczności żydowskiej poprawki oznaczałyby, że istnieje limit czasowy, ograniczający ich zdolność do ubiegania się o zadośćuczynienie za zbrodnie nazistów i komunistów.

"Choć podzielamy pańskie przekonanie, że Polska nie powinna być pociągana do odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez nazistów i komunistów, wierzymy także, że to okazja, by zademonstrować zaangażowanie Polski na rzecz oddania sprawiedliwości ofiarom tych ohydnych zbrodni" - napisali senatorowie.

"Apelujemy, aby domagał się pan wycofania tej ustawy z polskiego Senatu, a jeśli ustawa zostanie uchwalona, by ją pan zawetował" - oświadczyli.

W poniedziałek Komisja Ustawodawcza oraz Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji Senatu RP przyjęły poprawkę do ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego. Senat rozpatrzy nowelizację Kpa na posiedzeniu rozpoczynającym się w środę.

Zgodnie z poprawką, decyzję administracyjną wydaną z rażącym naruszeniem prawa lub bez jakiejkolwiek podstawy prawnej będzie można unieważnić w okresie do 30 lat od jej wydania, a nie 10, jak zakłada nowelizacja. Poprawka zmienia też vacatio legis ustawy – z miesiąca do trzech miesięcy od dnia ogłoszenia.