Odrzucenie sprawozdania finansowego może doprowadzić do straty dotacji, którą partie dostają za zdobyte mandaty w parlamencie oraz subwencji, czyli pieniędzy uzależnionych od wyniku wyborczego.

Od postanowienia PKW przysługuje jeszcze prawo wniesienia skargi do Sądu Najwyższego. Partie mają na to 14 dni od dnia doręczenia im postanowienia o odrzuceniu sprawozdań.

Skarbnik Konfederacji oświadczył, że jedynym zarzutem postawionym jego partii jest "rzekome użycie przez komitet Konfederacji w trakcie kampanii wyborczej do Sejmu roll-upu należącego do innego komitetu Konfederacji (z okresu wyborów do Parlamentu Europejskiego) na konwencji wyborczej Konfederacji w Poznaniu. Wartość roll-upu PKW wyceniła na 307,50 zł".

- Zarzut ten sam w sobie i już na pierwszy rzut oka trudno ocenić inaczej niż jako kuriozalny - przekazał Michał Wawer.

Zdaniem skarbnika Konfederacji pieniądze zostały użyte legalnie, a dokumenty w tej sprawie zostały przekazane do PKW.

Konfederacja zapowiada, że wszystkie zastrzeżenia pojawią się w skardze do Sądu Najwyższego. 

"Trudno sobie wyobrazić, aby ta kuriozalna uchwała nie została uchylona przez Sąd Najwyższy - chyba że będziemy mieli do czynienia z bezprecedensową presją partii rządzącej na wynik postępowania sądowego zgodny z interesem PiS, a nie przepisami prawa" - dodaje Wawer.