W broszurze napisano, że kobiety „nie potrzebują zgody męża, ojca, brata ani żadnego innego mężczyzny” żeby pracować, uczyć się, podróżować czy podejmować decyzje dotyczące małżeństwa. „W Zjednoczonym Królestwie kobiety i mężczyźni mają równe prawa. To ważna część brytyjskiej kultury” – zaznaczono.

Rząd Wielkiej Brytanii tłumaczy migrantom, co to jest gwałt

Wśród niedozwolonych zachowań w sekcji „przemoc domowa” wymieniono między innymi: przemoc fizyczną, pogróżki, znęcanie się psychiczne nad partnerką lub partnerem.

Czytaj więcej

Nowy premier Wielkiej Brytanii zaczął od szykowania śniadania bezdomnym

„Jeśli uprawiasz seks z osobą, która tego nie chce, jest to gwałt. Gwałt jest poważnym przestępstwem” – głosi tekst. Azylanci mogą przeczytać, że potrzebna jest jasno wyrażona zgoda na współżycie, a seks z osobą poniżej 16. roku życia to poważne przestępstwo. „Od tej zasady nie ma wyjątków. Nawet jeśli taka osoba wyrazi zgodę, nadal jest to nielegalne” – napisano.

Broszura informuje, że brytyjskie prawo stoi na straży bezpieczeństwa i godności każdego i ostrzega, że jego nieprzestrzeganie „może nieść poważne konsekwencje”.

Opozycja krytykuje broszurę dla migrantów. „Nie wszystkie kultury są sobie równe”

Prawicowa opozycja wyraziła oburzenie. – Zamiast próbować uczyć tych nielegalnych imigrantów, w większości młodych mężczyzn, cywilizowanego zachowania wobec kobiet, resort spraw wewnętrznych powinnien ich deportować – ocenił Chris Philp, minister ds. wewnętrznych w konserwatywnym gabinecie cieni.

„Rząd rozdaje nielegalnym migrantom poradniki, ucząc ich, żeby nie gwałcili kobiet, nie bili ich, nie uprawiali seksu z dziećmi (...). Klasa polityczna świadomie umożliwia ataki na nasze kobiety i dziewczęta, za wasze pieniądze” – przekonywał na portalu X Zia Yusuf z Reform UK.

Do krytytykujących broszurę dołączyła przewodnicząca Partii Konserwatywnej Kemi Badenoch. „Dla każdego, kto potrzebuje takiej ulotki, nie ma miejsca w Wielkiej Brytanii” – oceniła na X. „Od dawna ostrzegałam, że nie wszystkie kultury są sobie równe. Wielka Brytania może z dumą być krajem wieloetnicznym, ale nie powinniśmy być krajem multikulturowym” – dodała.

Premier Andy Burnham broni decyzji o stworzeniu broszury

Minister edukacji Lucy Powell odpowiedziała na tę krytykę deklarując, że „oczywiste jest” wyjaśnianie przybyszom, czego się od nich oczekuje i jakie będą konsekwencje łamania brytyjskich zasad. – Ludzie przyjeżdżający z innych państw wywodzą się z innych kultur, musimy bardzo jasno tłumaczyć, jak wielkie znaczenie przywiązujemy w tym kraju do przestrzegania prawa, czym jest praworządność i jakie przepisy tutaj obowiązują – stwierdziła w rozmowie z radiem LBC.

Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham (drugi z lewej) przy pontonie, za pomocą którego grupa migran

Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham (drugi z lewej) przy pontonie, za pomocą którego grupa migrantów pokonała kanał La Manche i dopłynęła do Wielkiej Brytanii, Centrum Koordynacji Ratownictwa Morskiego Straży Przybrzeżnej w Dover, 2 sierpnia 2026 r.

Foto: REUTERS/Jack Taylor/Pool

– Jeżeli ktoś złamie prawo, zostanie potraktowany bardzo surowo, będzie deportowany. Jego wniosek o azyl również zostałby w takiej sytuacji całkowicie przekreślony – zaznaczyła.

Również premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham bronił przygotowanej przez Home Office broszury, która poucza osoby ubiegające się o azyl, by nie dopuszczały się gwałtu ani nie nękały innych osób. Zapytany o sprawę oświadczył, że rząd chciał jednoznacznie wyjaśnić obowiązujące w Wielkiej Brytanii przepisy.

Czytaj więcej

Program szwedzkiego polityka na wybory: Więcej uchodźców, droższe paliwo

– Jako rząd kierujemy się bardzo jasną zasadą. Jeśli ktoś łamie prawo Zjednoczonego Królestwa, zostanie usunięty z kraju – powiedział w rozmowie z dziennikarzami. – Obecnie pracuję nad tym, aby zapewnić, żeby cudzoziemcy skazani za przestępstwa, których można usunąć z systemu penitencjarnego, byli z tego systemu usuwani – dodał.

Nielegalni migranci przypływają do Wielkiej Brytanii na pontonach z Francji

Według najnowszych danych Home Office, od kwietnia 2025 r. do marca 2026 r. o azyl w Zjednoczonym Królestwie wystąpiło 93 525 osób, o 12 proc. mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Rzecznik resortu podkreślił, że liczba powrotów osób, których wnioski zostały odrzucone, jest na najwyższym poziomie od 2010 roku.

Czytaj więcej

Niemal 300 migrantów zatrzymanych w Maroku. Chcieli przedostać się do Ceuty

Najczęstszą drogą dla azylantów pozostają nielegalne przeprawy przez kanał La Manche. Ich liczba jest mniejsza niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W tym roku przez kanał La Manche na małych łodziach dotarło do Zjednoczonego Królestwa 15 897 migrantów, o 43 proc. mniej niż w tym samym okresie w 2025 r.