W broszurze napisano, że kobiety „nie potrzebują zgody męża, ojca, brata ani żadnego innego mężczyzny” żeby pracować, uczyć się, podróżować czy podejmować decyzje dotyczące małżeństwa. „W Zjednoczonym Królestwie kobiety i mężczyźni mają równe prawa. To ważna część brytyjskiej kultury” – zaznaczono.
Rząd Wielkiej Brytanii tłumaczy migrantom, co to jest gwałt
Wśród niedozwolonych zachowań w sekcji „przemoc domowa” wymieniono między innymi: przemoc fizyczną, pogróżki, znęcanie się psychiczne nad partnerką lub partnerem.
Czytaj więcej
Nowy premier Andy Burnham zapowiada największą zmianę w polityce kraju od 40 lat. Ma polegać na zerwaniu z liberalną rewolucją zapoczątkowaną przez...
„Jeśli uprawiasz seks z osobą, która tego nie chce, jest to gwałt. Gwałt jest poważnym przestępstwem” – głosi tekst. Azylanci mogą przeczytać, że potrzebna jest jasno wyrażona zgoda na współżycie, a seks z osobą poniżej 16. roku życia to poważne przestępstwo. „Od tej zasady nie ma wyjątków. Nawet jeśli taka osoba wyrazi zgodę, nadal jest to nielegalne” – napisano.
Broszura informuje, że brytyjskie prawo stoi na straży bezpieczeństwa i godności każdego i ostrzega, że jego nieprzestrzeganie „może nieść poważne konsekwencje”.
Opozycja krytykuje broszurę dla migrantów. „Nie wszystkie kultury są sobie równe”
Prawicowa opozycja wyraziła oburzenie. – Zamiast próbować uczyć tych nielegalnych imigrantów, w większości młodych mężczyzn, cywilizowanego zachowania wobec kobiet, resort spraw wewnętrznych powinnien ich deportować – ocenił Chris Philp, minister ds. wewnętrznych w konserwatywnym gabinecie cieni.
„Rząd rozdaje nielegalnym migrantom poradniki, ucząc ich, żeby nie gwałcili kobiet, nie bili ich, nie uprawiali seksu z dziećmi (...). Klasa polityczna świadomie umożliwia ataki na nasze kobiety i dziewczęta, za wasze pieniądze” – przekonywał na portalu X Zia Yusuf z Reform UK.
Do krytytykujących broszurę dołączyła przewodnicząca Partii Konserwatywnej Kemi Badenoch. „Dla każdego, kto potrzebuje takiej ulotki, nie ma miejsca w Wielkiej Brytanii” – oceniła na X. „Od dawna ostrzegałam, że nie wszystkie kultury są sobie równe. Wielka Brytania może z dumą być krajem wieloetnicznym, ale nie powinniśmy być krajem multikulturowym” – dodała.
Premier Andy Burnham broni decyzji o stworzeniu broszury
Minister edukacji Lucy Powell odpowiedziała na tę krytykę deklarując, że „oczywiste jest” wyjaśnianie przybyszom, czego się od nich oczekuje i jakie będą konsekwencje łamania brytyjskich zasad. – Ludzie przyjeżdżający z innych państw wywodzą się z innych kultur, musimy bardzo jasno tłumaczyć, jak wielkie znaczenie przywiązujemy w tym kraju do przestrzegania prawa, czym jest praworządność i jakie przepisy tutaj obowiązują – stwierdziła w rozmowie z radiem LBC.
Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham (drugi z lewej) przy pontonie, za pomocą którego grupa migrantów pokonała kanał La Manche i dopłynęła do Wielkiej Brytanii, Centrum Koordynacji Ratownictwa Morskiego Straży Przybrzeżnej w Dover, 2 sierpnia 2026 r.
– Jeżeli ktoś złamie prawo, zostanie potraktowany bardzo surowo, będzie deportowany. Jego wniosek o azyl również zostałby w takiej sytuacji całkowicie przekreślony – zaznaczyła.
Również premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham bronił przygotowanej przez Home Office broszury, która poucza osoby ubiegające się o azyl, by nie dopuszczały się gwałtu ani nie nękały innych osób. Zapytany o sprawę oświadczył, że rząd chciał jednoznacznie wyjaśnić obowiązujące w Wielkiej Brytanii przepisy.
Czytaj więcej
Lider szwedzkich Zielonych Daniel Hellden opowiedział się za przyjęciem przez Szwecję większej liczby uchodźców oraz za podniesieniem cen paliw. Zi...
– Jako rząd kierujemy się bardzo jasną zasadą. Jeśli ktoś łamie prawo Zjednoczonego Królestwa, zostanie usunięty z kraju – powiedział w rozmowie z dziennikarzami. – Obecnie pracuję nad tym, aby zapewnić, żeby cudzoziemcy skazani za przestępstwa, których można usunąć z systemu penitencjarnego, byli z tego systemu usuwani – dodał.
Nielegalni migranci przypływają do Wielkiej Brytanii na pontonach z Francji
Według najnowszych danych Home Office, od kwietnia 2025 r. do marca 2026 r. o azyl w Zjednoczonym Królestwie wystąpiło 93 525 osób, o 12 proc. mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Rzecznik resortu podkreślił, że liczba powrotów osób, których wnioski zostały odrzucone, jest na najwyższym poziomie od 2010 roku.
Czytaj więcej
Służby bezpieczeństwa Maroka powstrzymały niemal 300 migrantów próbujących przedostać się do hiszpańskiej Ceuty. Zatrzymano też 61 osób podejrzanyc...
Najczęstszą drogą dla azylantów pozostają nielegalne przeprawy przez kanał La Manche. Ich liczba jest mniejsza niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W tym roku przez kanał La Manche na małych łodziach dotarło do Zjednoczonego Królestwa 15 897 migrantów, o 43 proc. mniej niż w tym samym okresie w 2025 r.