Katelynas spotkał się w Budzisku z polskim ministrem spraw wewnętrznych i administracji Marcinem Kierwińskim. Wcześniej w Suwałkach ministrowie rozmawiali m.in. o planach ewakuacji ludności z krajów bałtyckich do Polski. Na Litwie odbyły się już ćwiczenia dotyczące takiego scenariusza, a przy granicy z Polską, w Łoździejach, powstaje specjalny ośrodek dla potencjalnych uchodźców.

Milion osób w razie wojny? Polska i Litwa przygotowują plan

– To przejście graniczne, które łączy nas z Polską, jest przewidziane dla około miliona, a może nawet więcej uchodźców, którzy będą się ewakuować z naszych krajów w przypadku działań wojennych – powiedział Katelynas.

Czytaj więcej

„FT”: Estonia zmienia strategię obrony. Wojska bliżej granicy z Rosją

Polski i litewski rząd pracują nad rozwiązaniami, które miałyby umożliwić sprawne przeprowadzenie ewentualnej ewakuacji. Chodzi m.in. o infrastrukturę graniczną, alternatywne przejścia oraz punkty recepcyjne po polskiej stronie.

– Jeżeli chodzi o plany ewakuacji transgranicznej, kwestie infrastruktury, alternatywnych przejść granicznych w sytuacji zagrożenia i jeśli chodzi o kwestię punktów recepcyjnych, te zadania są przypisane do poszczególnych jednostek i rozpoczynamy intensywne prace w tym zakresie – powiedział Kierwiński.

„Polska i Litwa będą się wspierać”

Minister podkreślił, że Polska i państwa bałtyckie powinny współpracować w obliczu zagrożeń dla bezpieczeństwa regionu. Katelynas zapewnił z kolei, że współpraca Warszawy i Wilna będzie kontynuowana.

Czytaj więcej

Niemiecki wywiad alarmuje: Możliwy gwałtowny konflikt z Rosją

– Polska i Litwa są jak bracia, jak siostry, które się wzajemnie wspierają i będą wspierać – powiedział litewski minister.

Od lipca 2025 r. Polska utrzymuje kontrole na granicy z Litwą, wprowadzone w związku ze wzmożoną migracją. Granica polsko-litewska ma 104 km, a kontrole prowadzone są w 13 miejscach.

Katelynas ocenił, że obecnie kontrole mają łagodny charakter i nie powodują większych utrudnień dla podróżnych. – Ta kontrola przybiera łagodne formy, jest losowa, nie jest zaostrzana. Latem były tu potężne kolejki, a dzisiaj kolejek nie ma, bo one zniknęły – mówił.

Kierwiński zapewnił, że polskie służby starają się, aby kontrole były jak najmniej uciążliwe dla osób przekraczających granicę.