Reklama

Po groźbach Trumpa Hiszpania zmieniła zdanie ws. współpracy z armią USA? Jest stanowisko Madrytu

Z tego, co rozumiem, w ciągu ostatnich kilku godzin Hiszpania zgodziła się współpracować z armią USA – powiedziała podczas konferencji prasowej Karoline Leavitt, rzeczniczka prasowa Białego Domu. Doniesieniom tym zaprzecza jednak hiszpański minister spraw zagranicznych.
Po groźbach Trumpa Hiszpania zmieniła zdanie ws. współpracy z armią USA? Jest stanowisko Madrytu

Foto: REUTERS/Jonathan Ernst/Violeta Santos Moura

We wtorek Donald Trump ogłosił, że „odcina wszelki handel” z Hiszpanią po tym, jak europejskie państwo odmówiło wsparcia Stanów Zjednoczonych w ich operacji wojskowej na Bliskim Wschodzie. Dzień później Karoline Leavitt – rzeczniczka prasowa Białego Domu – powiedziała, że kraj ten ostatecznie zgodził się współpracować z armią USA.

Czytaj więcej

„Dlatego Donald Trump wybuchnął”. Czy Hiszpania, przez spór z USA, straci enklawy w Afryce?

Rzeczniczka Białego Domu: Hiszpania usłyszała przesłanie prezydenta Trumpa wyraźnie 

Hiszpania zgodziła się współpracować z armią Stanów Zjednoczonych – powiedziała Karoline Leavitt podczas środowej konferencji prasowej, która odbyła się w Waszyngtonie. Zaledwie dzień wcześniej prezydent Donald Trump zagroził ograniczeniem handlu z Madrytem z powodu stanowiska Hiszpanii wobec amerykańsko-izraelskich uderzeń na Iran.

– Myślę, że wczoraj usłyszała przesłanie prezydenta wyraźnie i głośno. Z tego, co rozumiem, w ciągu ostatnich kilku godzin zgodziła się współpracować z armią USA – stwierdziła Leavitt. 

– Wiem, że wojsko amerykańskie koordynuje działania ze swoimi odpowiednikami w Hiszpanii, ale prezydent oczekuje, że cała Europa, wszyscy nasi europejscy sojusznicy, oczywiście, będą współpracować w tej długo oczekiwanej misji, nie tylko dla Stanów Zjednoczonych, ale także dla Europy, aby zniszczyć reżim irański, który – powtórzę – zagraża nie tylko Ameryce, ale także naszym europejskim sojusznikom – zaznaczyła rzeczniczka. 

Reklama
Reklama

Hiszpania odpowiada na słowa Leavitt: Nasze stanowisko się nie zmieniło

Hiszpania odniosła się już do słów rzeczniczki Białego Domu.

- Stanowisko hiszpańskiego rządu wobec wojny na Bliskim Wschodzie, bombardowania Iranu i wykorzystania naszych baz w ogóle się nie zmieniło – powiedział José Manuel Albares – hiszpański minister spraw zagranicznych – zaprzeczając doniesieniom. - Nasze stanowisko „nie dla wojny” pozostaje jasne i jednoznaczne – zaznaczył w rozmowie ze stacją radiową Cadena SER. 

Wcześniej w środę wicepremier Hiszpanii, Maria Jesus Montero, mówiła, że jej kraj „nie będzie wasalem żadnego innego kraju”. Premier Pedro Sanchez potępił zaś po raz kolejny atak USA i Izraela na Iran. 

Trump grozi Hiszpanii. Poszło o bazy wojskowe

– Hiszpania była okropna. W rzeczywistości powiedziałem Scottowi (sekretarzowi skarbu Scottowi Bessentowi), żeby zerwał wszelkie relacje z Hiszpanią. Po pierwsze, zaczęło się od tego, że każde europejskie państwo – na moją prośbę – płaciło 5 proc., co powinno robić, i wszyscy byli entuzjastycznie nastawieni – Niemcy, wszyscy – a Hiszpania tego nie zrobiła. A teraz Hiszpania powiedziała, że nie możemy korzystać z jej baz – powiedział Donald Trump we wtorek podczas spotkania z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem w Białym Domu. – To w porządku, możemy korzystać z ich baz, jeśli chcemy. Możemy po prostu przylecieć i z nich skorzystać. Nikt nie powie nam, że nie możemy ich używać – dodał. – Ale nie musimy tego robić. Byli nieprzyjaźni, więc powiedziałem mu, że Hiszpania nie ma absolutnie niczego, czego potrzebujemy – poza wspaniałymi ludźmi, mają wspaniałych ludzi. Ale nie mają świetnego przywództwa – zaznaczał amerykański przywódca.

Prezydent USA nie wyjaśnił, w jaki sposób zamierza zrealizować tę groźbę, co może okazać się szczególnie trudne, biorąc pod uwagę, że Stany Zjednoczone utrzymują relacje handlowe z całą Unią Europejską. Później zasugerował jednak, że ma uprawnienia do nałożenia pełnego embarga na towary z tego kraju, choć nie wskazał jednoznacznie, że zamierza to zrobić – informuje Bloomberg.

Czytaj więcej

Donald Trump zrywa handel z Hiszpanią za brak wsparcia dla operacji wojskowej USA
Reklama
Reklama

Pedro Sánchez o działaniach Izraela i USA wobec Iranu: Jednostronna akcja wojskowa

Hiszpania odmówiła Stanom Zjednoczonym możliwości wykorzystania swoich baz wojskowych do ataku na Iran po tym, jak premier Pedro Sánchez określił działania Izraela i USA wobec Iranu jako „jednostronną akcję wojskową” – przypomina portal Unilad.

Hiszpańskie władze ostrzegły oba kraje, że przyczyniają się do tworzenia „bardziej wrogiego i niepewnego porządku międzynarodowego”.

– Chcę być bardzo jasny i jednoznaczny. Bazy nie są wykorzystywane – i nie będą wykorzystywane – do niczego, co nie jest objęte porozumieniem (z USA) ani co nie mieści się w ramach Karty Narodów Zjednoczonych – mówił wcześniej minister spraw zagranicznych Hiszpanii, José Manuel Albares.

Minister obrony Margarita Robles również wydała oświadczenie, w którym podkreśliła, że hiszpańskie bazy nie były wykorzystywane do działań wojskowych. – Istnieje umowa ze Stanami Zjednoczonymi dotycząca tych baz, ale nasze rozumienie tej umowy jest takie, że operacje muszą być zgodne z międzynarodowymi ramami prawnymi i muszą mieć międzynarodowe poparcie – powiedziała dziennikarzom.

Więcej informacji wkrótce, tekst jest aktualizowany

Polityka
Giełdy krwawią, benzyna drożeje. Amerykanie wystawiają Trumpowi rachunek za wojnę
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Polityka
Iran ma wkrótce wybrać nowego przywódcę. Jest jeden faworyt
Polityka
Zełenski o wyborach na Ukrainie: Zobaczę, czego chcą Ukraińcy
Polityka
Niemcy mają za mało chętnych do wojska? Raport nie wyklucza powrotu poboru
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama