Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie stanowisko zajął Biały Dom wobec wcześniejszych prezydentów USA w kontekście relacji z Iranem?
- Jakie były główne cele i skutki operacji Epicka Furia według rzeczniczki Białego Domu?
- W jaki sposób Biały Dom opisuje podejście Iranu do negocjacji międzynarodowych?
- Jakie konsekwencje dla Iranu przewiduje administracja USA po atakach na jego terytorium?
- Jakie działania podjął prezydent Donald Trump w odpowiedzi na konflikt na Bliskim Wschodzie?
W środę wieczorem czasu polskiego Karoline Leavitt – rzeczniczka Białego Domu – odniosła się do sytuacji na Bliskim Wschodzie i prowadzonej przez USA operacji Epicka Furia.
Biały Dom: Poprzedni prezydenci USA byli zbyt słabi wobec Iranu
Podczas konferencji prasowej, która odbyła się w Waszyngtonie, Karoline Leavitt powiedziała między innymi, że przywódcy Iranu „płacą krwią” za – jak podkreśliła – zbrodnie przeciwko USA. Rzeczniczka Białego Domu mówiła także o działaniach reżimu od czasu rewolucji irańskiej w 1979 r. oraz stwierdziła, że poprzedni prezydenci Stanów Zjednoczonych byli „zbyt słabi” wobec Iranu, ale „Trump jest człowiekiem czynu”.
Jak wyjaśniła Leavitt, operacje USA w Iranie mają na celu „trwałe zduszenie ich ambicji nuklearnych”. Rzeczniczka przedstawiła też cele, o których w ostatnich dniach mówili inni przedstawiciele administracji Trumpa – w tym zniszczenie irańskich pocisków balistycznych i wyniszczenie tamtejszej floty wojennej.
Leavitt przekazała również, że USA zniszczyły już ponad 20 okrętów – co wcześniej potwierdziło Dowództwo Centralne USA. – Tymczasem iraccy protegowani Iranu niemal wcale się nie bronili i już nie będą w stanie destabilizować świata – dodała.
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki podpisał postanowienie o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego w działaniach ewakuacji obywateli Rzeczypospolitej Polski...
Leavitt: Iran wybrał tę drogę przemocy
Leavitt stwierdziła także, że prezydent USA Donald Trump woli stawiać na pokój i dyplomację, podczas gdy Iran „wybrał drogę przemocy i zniszczenia i teraz ponosi tego konsekwencje”. Dodała także, że „reżim irański kłamał, opóźniał i próbował zwodzić USA” podczas negocjacji, które miały miejsce jeszcze przed pierwszym atakiem USA i Izraela. Zdaniem rzeczniczki Białego Domu Iran chciał w ten sposób zyskać czas na budowę broni balistycznej i nuklearnej.
– Operacja Epicka Furia utorowała nową drogę, która zapewni bezpieczeństwo Stanom Zjednoczonym i naszym obywatelom – powiedziała Karoline Leavitt. – Nie ma wątpliwości, że zabicie tych brutalnych terrorystów jest dobre dla Ameryki i czyni świat znacznie bezpieczniejszym miejscem – dodała.
Jak przekazała Leavitt, od rozpoczęcia ewakuacji cywilów z regionu, ponad 17 500 Amerykanów bezpiecznie wróciło już do Stanów Zjednoczonych. Dodała też, że obywatele USA przebywający na Bliskim Wschodzie, którzy chcą wrócić do kraju, powinni zarejestrować się w Departamencie Stanu.
Leavitt zapytana została również o doniesienia mówiące o tym, że syn zabitego ajatollaha Chameneiego, Mojtaba, mógłby zostać jego następcą. Jak podkreśliła rzeczniczka Białego Domu, musimy „poczekać i zobaczyć”, co wydarzy się dalej. Dodała też, że administracja ma nadzieję, iż Irańczycy zyskają wolność i demokrację.
Czy Donald Trump uważa, że społeczeństwo popiera wojnę z Iranem? – Myślę, że tak – stwierdziła Leavitt. – To jest zbuntowany reżim terrorystyczny, który przez 47 lat groził Stanom Zjednoczonym, naszym sojusznikom i naszym obywatelom – dodała, podkreślając, że prezydent USA był „niezwykle konsekwentny” w kwestii tego, że Iran nie może posiadać broni nuklearnej.
Czytaj więcej
Sondaże pokazują, że większość Amerykanów nie popiera decyzji prezydenta Donalda Trumpa o przeprowadzeniu ataków na Iran. Operacja wojskowa, realiz...
Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie. Nie żyje przywódca duchowy Islamskiej Republiki Iranu ajatollah Ali Chamenei
Od soboty USA i Izrael atakują z powietrza cele w Iranie w ramach operacji Epicka Furia (operacja amerykańska) i Ryczący Lew (operacja izraelska). Iran w odwecie zaczął atakować cele w Izraelu, ale także w krajach Zatoki Perskiej, które są sojusznikami USA – m.in. w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze, Kuwejcie i Bahrajnie. Donald Trump w rozmowie z „New York Times” mówił, że ataki na Iran mogą potrwać ok. czterech tygodni. Trump zapewnia jednak, że USA są gotowe nawet na jeszcze dłuższy konflikt. Jak dotąd w wyniku działań odwetowych Iranu zginęło sześciu amerykańskich żołnierzy.
W sobotnich uderzeniach powietrznych na Iran zginął najwyższy przywódca duchowy Islamskiej Republiki Iranu ajatollah Ali Chamenei (w poniedziałek pojawiła się informacja, że w wyniku obrażeń doznanych w ataku zmarła też jego żona).