- Życzę Polsce 2050 jak najlepiej. Życzę, aby ta formacja się posklejała, żeby, jeśli są jakieś waśnie, aby się skończyły. Mamy robotę do skończenia – mówił Tomczyk pytany o wybory, w których fotel przewodniczącej Polski 2050 wywalczyła minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (zdobyła 350 głosów przy 309 głosach dla jej rywalki, minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski).
Cezary Tomczyk o Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz: Donald Tusk wybrał ją na ministra
- Liczę na stabilizację i stabilność w koalicji do samego końca kadencji. Wszystkim nam zależy na tym, aby ta koalicja była stabilna. To jest wyzwanie, które postawili przed nami wyborcy. Myślę, że posłowie Polski 2050 również sobie świetnie z tego zdają sprawę, w tym minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Naszym partnerom liczę jak najlepiej, bo to jest nasz interes – mówił też Tomczyk.
Czytaj więcej
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pokonała faworyzowaną Paulinę Hennig-Kloskę i została przewodniczącą...
O nowej przewodniczącej Polski 2050 wiceminister obrony mówił, że „to premier Donald Tusk wybrał ją na ministra, on ją mianował i on ją rozlicza z pracy w rządzie”. Na uwagę, że kandydaturę Pełczyńskiej-Nałęcz do rządu zgłosiła koalicyjna Polska 2050 i Tusk miał tu umiarkowane pole manewru, Tomczyk odparł: - Rząd jest koalicyjny, wiadomo, że to jest kompromis jeśli chodzi o skład. Ale na samym końcu odpowiedzialność bierze prezes Rady Ministrów składając swój podpis pod powołaniem ministra i wiceministra.