W poniedziałek 2 lutego rozpoczęła się kwalifikacja wojskowa, w ramach której Wojsko Polskie oceni zdolność wzywanych do pełnienia służby wojskowej. Do końca kwietnia kwalifikacja ma objąć 235 tys. osób.
W tym roku na komisji stawić się mają mężczyźni urodzeni w 2007 r. oraz ci z roczników 2002-2006, którzy nie mają kategorii zdolności do służby, a także kobiety z roczników 1999-2007, posiadające wykształcenie uznawane za przydatne w wojsku.
Czytaj więcej
„Czy Pani/Pana zdaniem w Polsce należałoby przywrócić pobór do wojska?” - takie pytanie zadaliśmy w sondażu SW Research dla rp.pl.
Kwalifikacja wojskowa 2026. Generał Komornicki: Przywrócić powszechny pobór
Pytany o kwalifikację wojskową gen. Leon Komornicki, były zastępca szefa Sztabu Generalnego, ocenił na antenie RMF FM, że „świadomość społeczeństwa rośnie o potrzebie spełnienia obowiązku wobec obronności państwa”.
Ile osób powinno przejść przeszkolenie wojskowe? – Każdy obywatel, skończywszy dziewiętnasty rok życia – i obywatelka – powinien takie przeszkolenie przejść. Jestem za tym, żeby nastąpił powrót do powszechnego poboru – powiedział generał, zastrzegając, że nie chodzi o powrót na minionych zasadach.
W Polsce pobór do wojska został zawieszony 1 stycznia 2010 r. Od tego czasu armia jest w pełni zawodowa. Ostatni pobór odbył się w 2008 r., zwolnienie ostatnich poborowych miało miejsce w sierpniu 2009 r. Zdaniem gen. Komornickiego, uzyskanie przeszkolenia wojskowego powinno być „powszechnym obowiązkiem”.
Czytaj więcej
W poprzednim roku armia zabezpieczyła 60 km wschodniej granicy, w tym roku prace mają objąć odcinki, które będą w sumie trzy razy dłuższe.
Czy Polska jest gotowa na odwieszenie powszechnego poboru?
Rozmówca RMF FM przyznał, że obecnie Polska nie jest przygotowana do odwieszenia poboru do wojska. – Musimy odtworzyć niezbędną infrastrukturę koszarową – wskazał. Zaznaczył, że przy poborze żołnierz „musi wrócić do koszar”.
– Dzisiaj żołnierz jest swoistym pracownikiem, bo przychodzi na godz. 8 do służby i o godz. 15 służbę kończy. A tutaj musimy zapewnić pobyt żołnierza w koszarach przez 24 godziny przez okres odbywania służby. Tym samym podnosimy gotowość bojową sił zbrojnych, której ważnym elementem jest gotowość alarmowa, czyli gotowość do natychmiastowego opuszczenia koszar – kontynuował. Gen. Komornicki podkreślił, że jest to szczególnie istotne w garnizonach położonych w strefie przygranicznej, np. w pobliżu obwodu królewieckiego.
Były zastępca szefa SG mówił w RMF FM, że braki dotyczą bazy socjalnej i szkoleniowej, która „nie odpowiada już potrzebom i normom”. Jego zdaniem, do nadrobienia zaległości potrzeba będzie ogromnych nakładów.
Czytaj więcej
Żołnierz Wojska Polskiego, który podczas pościgu na granicy z Białorusią przypadkowo postrzelił obywatela Syrii, usłyszał zarzuty karne – mimo opin...
Odnosząc się do przywrócenia poboru, gen. Leon Komornicki wyraził pogląd, że politycy, którzy „zawsze (...) patrzą przez pryzmat notowań” boją się podjąć odpowiednią decyzję w obawie przed utratą poparcia. Zdaniem generała, powrót do poboru nastąpi i jest potrzebny. – Ta decyzja wczoraj powinna zapaść – przekonywał wojskowy.
Jak Polska powinna przygotowywać się do potencjalnego ataku?
Gen. Komornicki mówił też w wywiadzie, że Polska powinna posiadać armię w ciągłej gotowości alarmowej. – Nasze położenie do tego nas zobowiązuje – stwierdził, dodając, że ponieważ Polska graniczy z potencjalnym agresorem na wschodniej flance NATO, czas „odgrywa istotną rolę”, a nasz kraj powinien posiadać „zdolności przeciwzaskoczeniowe”. – W inny sposób tej zdolności nie zbudujemy, nawet gdybyśmy mieli najlepsze wyposażenie i najlepiej wyszkoloną armię zawodową – mówił.
Czytaj więcej
Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP zakłada wzrost zdolności głębokiego rażenia, czyli uderzenia na ponad tysiąc kilometrów w głąb Rosji. To jest tzw....
W rozmowie z RMF FM gen. Komornicki był też pytany o strategię rozwoju Sił Zbrojnych RP. Powiedział, że potencjalny agresor „żołnierza ma w koszarach” i dysponuje stałą gotowością bojową, m.in. utrzymując w stałej gotowości bojowej jedną trzecią swych środków napadu powietrznego. W związku z tym Polska, przekonywał, powinna tak rozwijać swój potencjał wojskowy, by była gotowa do odparcia pierwszego, zmasowanego uderzenia, a następnie, zgodnie ze strategią odstraszania przez karę, do przeprowadzenia uderzenia odwetowego z użyciem wszystkich środków ogniowych na cele na terytorium agresora, tak, by nie dopuścić do wkroczenia zgrupowań uderzeniowych armii rosyjskiej na teren Polski.