Reklama

„Decyzja powinna zapaść wczoraj”. Generał za przywróceniem powszechnego poboru

W Polsce niezbędne jest przywrócenie powszechnego poboru do wojska – ocenił gen. Leon Komornicki, były zastępca szefa Sztabu Generalnego WP. W rozmowie z RMF FM przekonywał, że z uwagi na położenie geograficzne Polska powinna budować „zdolności przeciwzaskoczeniowe” i w razie wojny być w stanie do przeprowadzenia odwetu na terytorium agresora.

Publikacja: 02.02.2026 09:51

Pokaz strzelania bojowego wojsk pancernych, zmechanizowanych oraz rakietowych i artylerii w ramach f

Pokaz strzelania bojowego wojsk pancernych, zmechanizowanych oraz rakietowych i artylerii w ramach federacji ćwiczeń pk. Żelazna Brama-25 na terenie Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Orzyszu

Foto: PAP/Tomasz Waszczuk

W poniedziałek 2 lutego rozpoczęła się kwalifikacja wojskowa, w ramach której Wojsko Polskie oceni zdolność wzywanych do pełnienia służby wojskowej. Do końca kwietnia kwalifikacja ma objąć 235 tys. osób.

W tym roku na komisji stawić się mają mężczyźni urodzeni w 2007 r. oraz ci z roczników 2002-2006, którzy nie mają kategorii zdolności do służby, a także kobiety z roczników 1999-2007, posiadające wykształcenie uznawane za przydatne w wojsku.

Czytaj więcej

Sondaż: Czy przywrócić pobór do wojska? Najmłodsi Polacy są przeciw

Kwalifikacja wojskowa 2026. Generał Komornicki: Przywrócić powszechny pobór

Pytany o kwalifikację wojskową gen. Leon Komornicki, były zastępca szefa Sztabu Generalnego, ocenił na antenie RMF FM, że „świadomość społeczeństwa rośnie o potrzebie spełnienia obowiązku wobec obronności państwa”. 

Ile osób powinno przejść przeszkolenie wojskowe? – Każdy obywatel, skończywszy dziewiętnasty rok życia – i obywatelka – powinien takie przeszkolenie przejść. Jestem za tym, żeby nastąpił powrót do powszechnego poboru – powiedział generał, zastrzegając, że nie chodzi o powrót na minionych zasadach.

Reklama
Reklama

W Polsce pobór do wojska został zawieszony 1 stycznia 2010 r. Od tego czasu armia jest w pełni zawodowa. Ostatni pobór odbył się w 2008 r., zwolnienie ostatnich poborowych miało miejsce w sierpniu 2009 r. Zdaniem gen. Komornickiego, uzyskanie przeszkolenia wojskowego powinno być „powszechnym obowiązkiem”.

Czytaj więcej

Polska tworzy na granicy tzw. Tarczę Wschód. Co już zbudowano?

Czy Polska jest gotowa na odwieszenie powszechnego poboru?

Rozmówca RMF FM przyznał, że obecnie Polska nie jest przygotowana do odwieszenia poboru do wojska. – Musimy odtworzyć niezbędną infrastrukturę koszarową – wskazał. Zaznaczył, że przy poborze żołnierz „musi wrócić do koszar”.

– Dzisiaj żołnierz jest swoistym pracownikiem, bo przychodzi na godz. 8 do służby i o godz. 15 służbę kończy. A tutaj musimy zapewnić pobyt żołnierza w koszarach przez 24 godziny przez okres odbywania służby. Tym samym podnosimy gotowość bojową sił zbrojnych, której ważnym elementem jest gotowość alarmowa, czyli gotowość do natychmiastowego opuszczenia koszar – kontynuował. Gen. Komornicki podkreślił, że jest to szczególnie istotne w garnizonach położonych w strefie przygranicznej, np. w pobliżu obwodu królewieckiego.

Były zastępca szefa SG mówił w RMF FM, że braki dotyczą bazy socjalnej i szkoleniowej, która „nie odpowiada już potrzebom i normom”. Jego zdaniem, do nadrobienia zaległości potrzeba będzie ogromnych nakładów.

Czytaj więcej

Żołnierz postrzelił na granicy nielegalnego migranta z Syrii. Usłyszał zarzuty
Reklama
Reklama

Odnosząc się do przywrócenia poboru, gen. Leon Komornicki wyraził pogląd, że politycy, którzy „zawsze (...) patrzą przez pryzmat notowań” boją się podjąć odpowiednią decyzję w obawie przed utratą poparcia. Zdaniem generała, powrót do poboru nastąpi i jest potrzebny. – Ta decyzja wczoraj powinna zapaść – przekonywał wojskowy.

Jak Polska powinna przygotowywać się do potencjalnego ataku?

Gen. Komornicki mówił też w wywiadzie, że Polska powinna posiadać armię w ciągłej gotowości alarmowej. – Nasze położenie do tego nas zobowiązuje – stwierdził, dodając, że ponieważ Polska graniczy z potencjalnym agresorem na wschodniej flance NATO, czas „odgrywa istotną rolę”, a nasz kraj powinien posiadać „zdolności przeciwzaskoczeniowe”. – W inny sposób tej zdolności nie zbudujemy, nawet gdybyśmy mieli najlepsze wyposażenie i najlepiej wyszkoloną armię zawodową – mówił.

Czytaj więcej

Jak pokonać Rosję? Jak zmieni się armia? Znamy plany

W rozmowie z RMF FM gen. Komornicki był też pytany o strategię rozwoju Sił Zbrojnych RP. Powiedział, że potencjalny agresor „żołnierza ma w koszarach” i dysponuje stałą gotowością bojową, m.in. utrzymując w stałej gotowości bojowej jedną trzecią swych środków napadu powietrznego. W związku z tym Polska, przekonywał, powinna tak rozwijać swój potencjał wojskowy, by była gotowa do odparcia pierwszego, zmasowanego uderzenia, a następnie, zgodnie ze strategią odstraszania przez karę, do przeprowadzenia uderzenia odwetowego z użyciem wszystkich środków ogniowych na cele na terytorium agresora, tak, by nie dopuścić do wkroczenia zgrupowań uderzeniowych armii rosyjskiej na teren Polski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Wojsko
Żołnierz postrzelił na granicy nielegalnego migranta z Syrii. Usłyszał zarzuty
Wojsko
Polska tworzy na granicy tzw. Tarczę Wschód. Co już zbudowano?
Wojsko
Chaos czy pragmatyzm? Generałowie o kluczowym dla polskiego wojska planie
Wojsko
Ilu dronów będą potrzebować Rosjanie do zniszczenia jednego czołgu K2PL?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama