Podpisany pod koniec ubiegłego roku przez ministra obrony narodowej Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025–2039 jest niejawnym dokumentem strategicznym. Z kolei cały czas czekająca na podpis prezydenta nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego, przyjęta przez rząd w lipcu 2025 roku, jest dokumentem jawnym i ma dosyć ogólny charakter. Stanowi podstawę dla wielu dokumentów ściśle tajnych.
Program rozwoju wojska bez nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego?
– Lepiej zrobić coś, co przy ocenie dynamicznej sytuacji wokół nas odpowiada na zagrożenia, niż czekać na dokument i nie robić nic – przyznał pułkownik Marek Pietrzak, rzecznik Sztabu Generalnego WP zapytany przez WNP o to, czy podpisanie programu rozwoju wojska na 15 lat było uzasadnione.
Podobnego zdania jest emerytowany generał broni Dariusz Łukowski, dyrektor Departamentu Strategii i Planowania Obronnego w MON. – Prawda jest taka, że siły zbrojne w oparciu o coś muszą realizować swoje zadania i się rozwijać – wyjaśnił w rozmowie z WNP.
Inne zdanie ma natomiast emerytowany generał brygady Stanisław Koziej. Uważa, że Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP nie powinien zostać przyjęty przed podpisaniem Strategii Bezpieczeństwa Narodowego, ponieważ „to przeczy logice strategicznej”. Najpierw przyjęte powinny być dokumenty wyższego rzędu – te o treści ogólnej, a dopiero później kolejne, bardziej szczegółowe. W momencie, kiedy najpierw przyjęty został program rozwoju wojska, istnieje ryzyko, że może on zawierać błędy merytoryczne.
Czytaj więcej: „Strategiczne bezhołowie” czy „jedyne wyjście”? Wojsko ma program, ale czeka na nową strategię