Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są zarzuty pod adresem Mateusza Morawieckiego przedstawione przez Jacka Harłukowicza?
- Czemu poświęcona jest książka "Chłopcy z ferajny" autorstwa Jacka Harłukowicza?
- Jakie mechanizmy korupcyjne zostały opisane w kontekście otoczenia Mateusza Morawieckiego?
- W jaki sposób grupa osób związana z Morawieckim miała działać w polskim systemie politycznym?
- Jakie konsekwencje wizerunkowe dla Prawa i Sprawiedliwości mogą wyniknąć z działalności współpracowników Morawieckiego?
Gościem programu Jacka Nizinkiewicza był Jacek Harłukowicz, autor książki „Chłopcy z ferajny. Największa afera w polskiej polityce”. Dziennikarz śledczy przedstawia w niej obraz mechanizmów, za pomocą których ludzie z najbliższego otoczenia premiera – w tym harcerze oraz współpracownicy z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – mieli stworzyć potężny układ korupcyjny. Harłukowicz pokazuje również między innymi, w jaki sposób agenci CBA przez wiele miesięcy podsłuchiwali rozmowy telefoniczne kierownictwa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych oraz współpracujących z nimi przedsiębiorców.
Czytaj więcej
Choć ponad rok temu premier Donald Tusk odwołał z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych nominata PiS Michała Kuczmierowskiego, wciąż wychodzą na j...
– Wszyscy wiemy, że „Chłopcy z ferajny” to jeden z najwybitniejszych filmów gangsterskich wszech czasów. Chyba jednak aż tak daleko bym się nie posuwał, by byłego premiera i prezesa jednego z największych polskich banków nazywać gangsterem. Niemniej Mateusz Morawiecki jest uwikłany w historię, którą można określić mianem gangsterskiej. To jeden z największych przekrętów finansowych lat 2015-2023. Gangsterem nie jest, ale w historię gangsterską jest zaplątany – powiedział Jacek Harłukowicz.
Morawiecki gangsterem nie jest, ale w historię gangsterską jest zaplątany.
Harłukowicz: Grupa harcerzy związana z Morawieckim nauczyła się gromadzić pieniądze w sposób niekoniecznie zgodny z prawem
Podczas rozmowy z Jackiem Nizinkiewiczem dziennikarz został zapytany m.in. o to, kim otacza się Mateusz Morawiecki. – Nawet jeśli mielibyśmy jego otoczenie określać mianem gangsterów, to z pewnością są to tzw. białe kołnierzyki. Ta „ferajna”, którą zdecydowałem się umieścić w tytule swojej książki, to właśnie najbliższe otoczenie Mateusza Morawieckiego. Wchodził on w 2015 r. do polityki od razu na niemal jej najwyższy szczebel – jako zupełny świeżak, człowiek bez wcześniejszego doświadczenia politycznego. Zdając sobie jednak sprawę z realiów polityki, wiedział, że musi stworzyć w ramach Prawa i Sprawiedliwości – partii od lat toczonej wewnętrznymi sporami i rywalizacją frakcji – grupę lojalnych współpracowników – wyjaśnił Harłukowicz.
Czytaj więcej
Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali w środę trzy kolejne osoby w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Rządowej Agencji...
– Morawiecki sięgnął po ludzi, których znał już wcześniej. Dziś to otoczenie nazywamy „harcerzami”, ponieważ większość z nich wywodzi się ze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. W mojej książce znajduje się wiele relacji osób, które ze zdziwieniem – podobnie jak ja byłem zdziwiony, gdy ich słuchałem – opowiadają o tym, jak ich światopogląd ewoluował od godnych pochwały idei stojących za ZHR w kierunku kapitalizmu, nie tylko politycznego. Krótko mówiąc: w stronę zarabiania pieniędzy. I nie chodziło tu wyłącznie o pobieranie pensji za świadczoną pracę – w tym przypadku na rzecz jednego z najważniejszych urzędników w Polsce – lecz także o czerpanie profitów z dostępu do tzw. fruktów władzy – mówił dziennikarz.
Grupa ludzi zgromadzonych wokół Morawieckiego zaczęła wykorzystywać dostępne środki i mechanizmy do wyprowadzania pieniędzy „na lewo”.
– Grupa harcerzy związana z Morawieckim, ulokowana przez niego w kilku newralgicznych punktach, takich jak spółki Skarbu Państwa czy Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, bardzo szybko nauczyła się, jak gromadzić pieniądze niekoniecznie w sposób zgodny z prawem. Historia opisana w mojej książce prowadzi do momentu, w którym grupa ludzi zgromadzonych wokół Mateusza Morawieckiego – za jego wiedzą lub bez niej, mam nadzieję, że wyjaśni to prokuratura – zaczęła wykorzystywać dostępne środki i mechanizmy do wyprowadzania pieniędzy „na lewo” – dodał. – Mówimy o ogromnych kwotach. Jeśli chodzi o Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, straty wynikające z działalności „harcerzy” idą w grube setki milionów złotych. Nikt jeszcze dokładnie tego nie policzył, ale sądzę, że spokojnie możemy mówić o około miliardzie złotych – podkreślił.
Jeśli chodzi o Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, straty wynikające z działalności „harcerzy” idą w grube setki milionów złotych.
Czytaj więcej
Były szef Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS) Michał Kuczmierowski wyjechał do Londynu, mając nadzieję, że będzie tam chroniony przez bry...
Czy PiS może mieć problemy wizerunkowe przez Mateusza Morawieckiego?
Zdaniem Jacka Harłukowicza „PiS już ma problemy wizerunkowe związane z Mateuszem Morawieckim”.
– Nawet przy założeniu, że nie wiedział o tym, co robili jego współpracownicy w RARS, byli to ludzie, którzy możliwość popełniania czynów zabronionych uzyskali wyłącznie dzięki Morawieckiemu – z jego nominacji – stwierdził dziennikarz. – Przynajmniej w tej części PiS niechętnej Morawieckiemu jest to jedna z głównych narracji: że jego obrona i utrzymywanie go w ścisłym kierownictwie partii może doprowadzić do sytuacji, w której – gdy prokuratura zdecyduje się postawić mu zarzuty, a jestem przekonany, że w tej sprawie musi to nastąpić – partia będzie zmuszona go bronić – dodał.
– Znając materiał zebrany przez CBA oraz prokuraturę, jestem niemal pewien, że prędzej czy później ta sprawa wróci i być może wybuchnie, nawet w rękach Jarosława Kaczyńskiego – podsumował autor książki „Chłopcy z ferajny. Największa afera w polskiej polityce”.