Czy Republika, a wraz z nią zjednoczona Europa, przejdzie 2026 rok suchą stopą, zachowując u władzy w Paryżu rząd wspierający integrację? W wyjątkowo krótkim, dziesięciominutowym orędziu noworocznym Emmanuel Macron zasygnalizował, że w to wierzy. Zapowiedział, że zadba, aby wybory prezydenckie wiosną kolejnego roku odbyły się w należytej, spokojnej atmosferze.
– Francja się trzyma, la France tient bon – zapewnił swoich rodaków prezydent.
Dla wielu Francuzów taka deklaracja oznacza jednak, że ich przywódca żyje w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Coś, co do tej pory zdarzało się w Białym Domu, ale raczej było obce Pałacowi Elizejskiemu.