Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie stanowisko zajmują Amerykanów wobec ataków armii USA na łodzie z narkotykami?
- Jakie środki wojskowe USA wykorzystują w walce z narkobiznesem w rejonie Karaibów?
- Czy Amerykanie poparliby interwencję wojskową USA w Wenezueli?
Za atakami, które armia USA przeprowadza na wodach międzynarodowych na cele cywilne, bez przedstawiania dowodów na to, że osoby znajdujące się na łodziach są uzbrojone lub że stanowią bezpośrednie zagrożenie dla terytorium USA, opowiada się 29 proc. uczestników sondażu Reuters/Ipsos. Przeciw jest 51 proc. Pozostali uczestnicy badania nie potrafią jednoznacznie ocenić polityki administracji USA w tym zakresie.
Ataków armii USA na łodzie przemytników narkotyków nie popiera 27 proc. wyborców Partii Republikańskiej (popiera je 58 proc. popierających ugrupowanie Donalda Trumpa) oraz 75 proc. wyborców Partii Demokratycznej (za jest 10 proc. wyborców tego ugrupowania).
Administracja Donalda Trumpa prowadzi wojnę z narkobiznesem. 20 zaatakowanych łodzi, 79 ofiar
Administracja Donalda Trumpa od 2 września prowadzi w rejonie Karaibów i wschodniego Pacyfiku działania wymierzone w narkobiznes. W tym czasie armia USA przeprowadziła co najmniej 20 ataków na łodzie, które miały należeć do przemytników narkotyków. W atakach tych, do których doszło na wodach eksterytorialnych, zginęło co najmniej 79 osób. Krytycy tych działań zwracają uwagę, że mogą one stanowić złamanie prawa międzynarodowego. Mówi się o tzw. zabójstwach pozasądowych (extrajudicial killings). W związku z atakami prezydent Kolumbii Gustavo Petro wstrzymał wymianę informacji wywiadowczych z USA i wezwał do zbadania działań administracji amerykańskiej pod kątem naruszania przez nią prawa międzynarodowego.
Siły USA na Morzu Karaibskim (przed skierowaniem w ten rejon grupy uderzeniowej lotniskowca USS Gerald Ford)