W związku z eskalacją napięć na Bliskim Wschodzie minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski odniósł się w TVN24 do wyzwań związanych z ewakuacją polskich obywateli z Izraela.
- Nie przewidzieliśmy, że system obronny Żelazna Kopuła nie zatrzyma wszystkich rakiet, ani że pomimo naszych wielokrotnych ostrzeżeń liczba naszych obywateli w regionie znacząco wzrośnie – powiedział szef dyplomacji. - My błagamy: nie jedźcie, a ludzie i tak jadą - mówił.
Zaznaczył, że w ciągu ostatnich 48 godzin liczba Polaków wymagających pomocy wzrosła z około 60 do ponad 300 osób.
Czytaj więcej
MSZ planuje w ciągu kilkudziesięciu godzin zorganizować ewakuację z Izraela Polaków, którzy są tam jako turyści lub w ramach pobytu krótkoterminowego.
Wyzwania logistyczne i organizacyjne
Minister wyjaśnił, że dezinformacja dotycząca odpłatności za ewakuację wynikała z nieporozumienia z konsulem honorowym, który jednocześnie prowadzi biuro podróży.
- Chciał dobrze i próbował pomóc, zanim zapadły oficjalne decyzje rządowe – stwierdził Sikorski i podkreślił: - Polska była pierwszym dużym krajem UE, który podjął decyzję o ewakuacji. Niemcy zrobili to dopiero kilkadziesiąt minut temu, a takie kraje jak USA, Francja czy Wielka Brytania jeszcze nie rozpoczęły podobnych działań.
Szef MSZ podkreślił trudności w określeniu dokładnej liczby Polaków w regionie:
- Mamy pielgrzymów, siostry zakonne, mieszane małżeństwa, osoby w Izraelu, Gazie i na Zachodnim Brzegu. Dodatkowo, zgodnie z konwencjami międzynarodowymi, nie możemy reprezentować obywateli, którzy na stałe mieszkają w swoim drugim kraju obywatelstwa – mówił Sikorski.
Czytaj więcej
- Jeżeli od wielu tygodni prosimy, żeby nie jeździć na te tereny, to jeżeli ktoś tam jedzie, to na własną odpowiedzialność. Jako rząd nie możemy po...
Radosław Sikorski o odpowiedzialności podróżnych
Odnosząc się do reakcji polityków, którzy krytykują zamieszanie związane z ewakuacją obywateli RP z Izraela, Skorski zauważył, że resort od tygodni ostrzegał przed podróżami w tamte rejony.
- To jak z ostrzeżeniami TOPR przed zejściem lawiny – gdy eksperci mówią 'nie idźcie', rozsądek nakazuje posłuchać - mówił Sikorski. Minister wyraził zdziwienie, że niektórzy kwestionują zasadność tych ostrzeżeń: - Czy naprawdę uważają, że obywatele mogą ignorować oficjalne komunikaty MSZ?
Będzie nowy wiceminister w MSZ. Sikorski podał nazwisko
Szef MSZ poinformował też, że „od jutra” kolejnym, siódmym wiceministrem w jego resorcie będzie Marcin Bosacki, senator, obecnie poseł KO i były ambasador ROP w Kanadzie.
Sikorski, pytany o ogłaszaną przez Donalda Tuska rekonstrukcję rządu, powiedział, że w resorcie spraw zagranicznych " "jest się czym zajmować".
- Było siedmiu wiceministrów, w tej chwili jest sześciu, więc jeżeli nawet będzie znowu siedmiu, to to jest powrót do normy - stwierdził.