Reklama

W tych wyborach zdecyduje frekwencja. Czy wydarzy się „drugie Jagodno”?

Frekwencja może przesądzić o wyniku drugiej tury wyborów prezydenckich. Sztaby mobilizują siły, a eksperci nie wykluczają rekordu frekwencyjnego po 1989 roku. Czy powtórzy się scenariusz z października 2023? A może tym razem wysoka frekwencja będzie korzystna dla kandydata PiS?
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Wybory prezydenta RP - I tura. Liczenie głosów w lokalu wyborczym.

Wybory prezydenta RP - I tura. Liczenie głosów w lokalu wyborczym.

Foto: PAP/Andrzej Jackowski

Reklama
Reklama
Reklama

Do ciszy wyborczej pozostało kilkadziesiąt godzin. Sztaby realizują swoje ostatnie plany, a głównym hasłem pozostaje mobilizacja. W środowy poranek Cezary Tomczyk z Platformy Obywatelskiej zapowiedział na antenie radiowej Trójki szeroko zakrojoną akcję door-to-door – wolontariusze mają odwiedzić około 100 tys. mieszkań w całej Polsce. Z kolei Rafał Trzaskowski w ostatnich dniach kampanii ma pojawić się wspólnie z innymi kandydatami koalicji rządzącej, w tym z Szymonem Hołownią.

Kluczowe pytanie, które zadają sobie sztabowcy w ostatnich godzinach walki o Pałac Prezydencki, dotyczy jednak frekwencji. – Spodziewamy się, że przekroczy 70 proc. – słychać w sztabie Rafała Trzaskowskiego. Tego typu prognozy mają potwierdzać m.in. dane dotyczące rejestracji wyborców za granicą – zarejestrowało się blisko 700 tys. osób, co stanowi rekordową liczbę, jeśli chodzi o wybory w ogóle.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama