Reklama

Wymazać Kościuszkę z pamięci. Jak „russkij mir” połyka Białoruś

Ofensywa rosyjska trwa nie tylko na froncie wojny z Ukrainą. Rosjanie przyspieszają rusyfikację Białorusi. Mocno uaktywnili się w Grodnie. – Aneksja Białorusi już trwa – komentuje „Rzeczpospolitej” weteran białoruskiej opozycji demokratycznej Aleksander Milinkiewicz.
Aleksander Łukaszenko i Władimir Putin

Aleksander Łukaszenko i Władimir Putin

Foto: Reuters/Sputnik/Kristina Kormilitsyna

Siechnowicze Małe (rejon żabinecki w obwodzie brzeskim) niegdyś przez kilka stuleci należały do rodu Kościuszków. Niedługo przed upadkiem Związku Radzieckiego przed budynkiem miejscowej szkoły, później przekształconej w muzeum Tadeusza Kościuszki, postawiono popiersie przywódcy insurekcji 1794 r. Zostało wykonane jeszcze w 1932 r. przez polską rzeźbiarkę Balbinę Świtycz-Widacką, ale postępującej rusyfikacji Białorusi pod rządami Aleksandra Łukaszenki nie przetrwało.

Popiersie usunięto kilka dni temu na rozkaz władz rejonowych. Podobno ma tam powstać (poinformował o tym Biełsat) nowe muzeum poświęcone wielkiej wojnie ojczyźnianej. Od sfałszowanych wyborów w 2020 r. i masowych protestów reżim w Mińsku przyśpieszył nie tylko z gospodarczą, polityczną czy militarną, lecz także z oświatową „głęboką integrację” z Rosją. Na Białoruś, zwłaszcza po wybuchu wojny Rosji z Ukrainą, na dobre wkracza „russkij mir”.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama