Gospodarz Kremla najwyraźniej nie spieszy się z zawieszeniem broni i zakończeniem trwającej od ponad trzech lat wojny. Od kilku dni Rosja nasiliła bombardowania dronami ukraińskich miast. W niedzielę nad ranem stołeczne służby ratunkowe informowały, że w wyniku nocnego ataku na Kijów zginęły trzy osoby, w tym mężczyzna wraz ze swoją pięcioletnią córeczką. Władimir Putin wielokrotnie sugerował, że może zatrzymać wojnę, ale pod warunkiem, że władze nad Dnieprem spełnią szereg jego żądań. Wygląda zaś na to, że w kwestiach fundamentalnych Ukraińcy, nawet pod bombami i dronami, pozostają nieugięci.
Nie znosić sankcji, nie akceptować okupacji, nie wycofywać wojsk. Jak Ukraińcy widzą zakończenie wojny?
W obliczu zapowiadanych kolejnych rozmów pokojowych w Arabii Saudyjskiej kijowskie Centrum Razumkowa zapytało rodaków (sondażu nie przeprowadzano na okupowanych przez Rosję terenach) o stosunek do najważniejszych z żądań, które w ostatnim czasie wysuwał Putin. Aż 78 proc. Ukraińców nie chce, by władze w Kijowie wycofywały swoje siły z obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego czy zaporoskiego, których tereny w różnym stopniu zostały okupowane przez Rosję (ługański niemal w całości). Jedynie 8 proc. respondentów byłoby w stanie to zaakceptować. Na Kremlu zaś uważają, że Kijów musi wycofać stamtąd swoich żołnierzy, bo cztery okupowane obwody Ukrainy (i Krym) zostały już „uznane za część Rosji” i wpisane do rosyjskiej konsytuacji.
Czytaj więcej
Najpierw dużo mówiło się o ukraińskich złożach metali ziem rzadkich, a teraz słyszymy o elektrowniach atomowych, którymi chcą zarządzać Amerykanie....
Ukraińcy nie chcą też żadnego kompromisu w kwestii prawnego uznania okupowanych terenów za część Rosji. Ponad 80 proc. Ukraińców uważa, że władze w Kijowie nie powinny się zgadzać na żadne zapisy w ewentualnych porozumieniach pokojowych, które by zatwierdzały prawo Rosji nie tylko do tych czterech ukraińskich obwodów, ale również do anektowanego w 2014 roku Krymu.
Większość ankietowanych (78 proc.) sprzeciwia się też temu, by warunkiem zawarcia porozumienia pokojowego było zniesienie wszystkich nałożonych na Rosję zachodnich sankcji.
Wojna Rosji z Ukrainą. Rozmowy w Arabii Saudyjskiej. Przestrzeń do kompromisu jest
Czy w konstytucji (uwzględnia obecnie dążenie kraju do NATO i UE) powinien znaleźć się zapis mówiący o tym, że Ukraina będzie państwem neutralnym, nie będzie należała do żadnych sojuszy militarnych i nie będzie posiadała broni atomowej? Na to pytanie najmniej Ukraińców (56 proc.) odpowiada zdecydowanie „nie”. Z kolei 21 proc. uczestników sondażu zgadza się na taki zapis w konstytucji, a reszta nie ma zdania na ten temat. I wygląda na to, że to jedna z niewielu kwestii, co do których poszukiwanie kompromisu jest w ogóle możliwe.
Z grudniowych sondaży Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii (KMIS) wynikało, że ponad 40 proc. Ukraińców byłoby w stanie pogodzić się z tym, że ich kraj nie zostanie przyjęty do NATO, a Rosja zachowa kontrolę nad okupowanymi obecnie ukraińskimi terytoriami łącznie z Krymem. Ale tylko pod warunkiem, że Ukraina przystąpi do UE i otrzyma niezbędne środki na odbudowę.
Czytaj więcej
Drogą ustępstw Donald Trump nie zmusi agresora do zatrzymania wojny. Wręcz przeciwnie, ustępstwa zachęcają dyktatorów do jeszcze większej agresji....
Znany ukraiński politolog i wykładowca akademicki Jewhen Mahda widzi kilka możliwych tematów, które mogą się skończyć kompromisem. – Można szukać porozumienia w kwestii zawieszenia broni na morzu, by żadna ze stron nie atakowała obiektów i infrastruktury morskiej. Dla Kremla jest ważne, by nic się nie stało z mostem krymskim, bo to dla Putina ma sakralne znaczenie. Kolejnym tematem jest wymiana jeńców według zasady „wszyscy na wszystkich”. Można byłoby to zrobić przy okazji nadchodzącej Wielkanocy. Rozmowy mogą dotyczyć też zakazu bombardowań obiektów cywilnych i używania lotnictwa. Wystarczy wyznaczyć granicę, np. 20–50 km od linii frontu, za którą obowiązywałby wzajemny zakaz bombardowań – mówi „Rzeczpospolitej” Mahda.
Nie wierzy, że Rosja pójdzie na całkowite zawieszenie broni. – To nierealistyczne. Rosja nie chce żadnych porozumień pokojowych. W Moskwie nawet nie ukrywają tego, że nie rezygnują z celu zniszczenia państwa ukraińskiego – dodaje politolog.
Co Ukraińcy myślą o swoich rządzących? Rozczarowanie, złość, nadzieja
Nastroje nad Dnieprem i niechęć do kompromisów z Rosją w kwestiach fundamentalnych dla Kremla mocno ograniczają pole manewru ukraińskiej delegacji rządowej w Arabii Saudyjskiej. Przyjęcie warunków Putina, których nie akceptuje większość społeczeństwa, byłoby posunięciem niezwykle ryzykownym. Zwłaszcza że całkowite zawieszenie broni (gdyby do niego doszło) oznaczałoby zniesienie stanu wojennego i przeprowadzenie w przyszłości wyborów zarówno prezydenckich, jak i parlamentarnych (odroczonych z powodu wojny).
Czytaj więcej
Ponad dwugodzinna rozmowa Donalda Trumpa z Władimirem Putinem nie przyniosła Europie pokoju. Rezultaty są ważne, ale drugorzędne. Rosja wciąga prez...
Co dzisiaj czują Ukraińcy, myśląc o rządzących w Kijowie? Takie pytanie ostatnio nad Dnieprem zadał rodakom ośrodek KMIS. W odpowiedzi 32 proc. (i aż 38 proc. w centrum kraju) stwierdziło, że czują „rozczarowanie”. W piątce najpopularniejszych odpowiedzi dominowały: złość, wstyd, współczucie. Z kolei 28 proc. Ukraińców, myśląc o rządzących, wciąż nie traci „nadziei”.