- Polskie służby czy współpracujące z nimi służby zagraniczne z pewnością znajdą pana Romanowskiego – zapewnił Siemoniak. Były wiceminister sprawiedliwości poszukiwany jest od dziewięciu dni. Jak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” śledczy podejrzewają, że Romanowski może przebywać poza granicami Polski, a być może nawet poza granicami strefy Schengen (np. w Turcji).
- Każdy dzień ukrywania się przed polskim wymiarem sprawiedliwości pogarsza jego sytuację i jest demoralizujące dla polskiej opinii publicznej. Kto jak kto, ale wiceminister sprawiedliwości nie powinien uciekać - dodał Siemoniak.
Czytaj więcej
Trwa policyjna obława na posła Marcina Romanowskiego. Obrońca polityka skarży decyzję o areszcie i wnioskuje, by został wstrzymany, aż wypowie się...
Na uwagę, czy poszukiwanie Romanowskiego nie trwa jednak zbyt długo i czy nie wskazuje na słabość organów ścigania w tym zakresie, Siemoniak odparł, że „służby działają właściwie”. - Gdy zapadła decyzja sądu, podjęto poszukiwania - dodał. - Nie jest tak, że poseł czy były wiceminister jest inwigilowany - zaznaczył.
- Wszystko dzieje się tak trzeba. Niektórych szuka się latami czy dziesięcioleciami, nie mówię, że tak będzie w tym wypadku. Zawsze się ich znajduje – zapewnił Siemoniak.
Marcin Romanowski ma spędzić w areszcie trzy miesiące
10 grudnia policja otrzymała od Prokuratury Krajowej dokumenty potrzebne do dokonania zatrzymania Romanowskiego. To następstwo decyzji Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa z 9 grudnia, który zdecydował o tymczasowym aresztowaniu polityka PiS.
Sąd uzasadniał decyzję m.in. obawą o możliwość utrudniania przez mężczyznę śledztwa. Romanowski ma trafić do aresztu na 3 miesiące – o czym informował jego pełnomocnik, adwokat Bartosz Lewandowski.
Mimo że Romanowski jest posłem i zastępcą przedstawiciela delegacji Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (ZPRE), w związku z czym chroniony był dwoma immunitetami, zarówno Sejm, jak i Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zgodziły się na pociągnięcie Marcina Romanowskiego do odpowiedzialności karnej oraz zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.
Marcinowi Romanowskiemu grozi 25 lat pozbawienia wolności
Marcin Romanowski w latach 2019-2023 nadzorował, jako wiceminister w Ministerstwie Sprawiedliwości, działanie Funduszu Sprawiedliwości. W związku ze sposobem wykorzystania środków z tego Funduszu prokuratura przedstawiła Romanowskiemu 11 zarzutów. Były wiceminister jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków oraz przywłaszczenie powierzonego mienia. Grozi mu do 25 lat pozbawienia wolności.
Marcina Romanowskiego obciążają zeznania Tomasza Mraza, byłego dyrektora departamentu Funduszu Sprawiedliwości, który przekazał śledczym m.in. zapisy z rozmów, do których dochodziło w Ministerstwie Sprawiedliwości. Rozmowy dotyczyły m.in. sposobu dysponowania środkami z Funduszu Sprawiedliwości, ale też tego, w jaki sposób składać zeznania w przypadku, gdyby sprawą zajęła się prokuratura.