Reklama

Sterowana przez Rosję Abchazja walczy o resztki wolności

Bez prądu, pieniędzy i o krok od chaosu. Do czego doprowadziła trwająca od 16 lat „integracja” z Rosją w oderwanym od Gruzji regionie?
Władimir Putin i Aslan Bżanija

Władimir Putin i Aslan Bżanija

Foto: Sputnik/Alexei Nikolskyi/Kremlin via REUTERS

Pod wpływem trwających od kilku dni protestów prezydent samozwańczej republiki Abchazji Asłan Bżania musiał podać się do dymisji. Przed tym uciekał ze stolicy, bo opozycja od kilku dni okupowała dzielnicę rządową.

W ten sposób Moskwa traci wiernego zarządcę (karierę w Abchazji zaczynał jako oficer KGB w czasach radzieckich). Stanowisko stracił też premier „republiki” Aleksandr Ankwab. Wiele wskazuje jednak na to, że zastąpią go nie mniej lojalni wobec Kremla opozycjoniści, którzy już zapowiedzieli swój udział w wyborach prezydenckich w lutym.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama