Reklama

Japonia żegna wojownika. Premier Fumio Kishida odchodzi we wrześniu

Przez trzy lata na czele kraju Fumio Kishida zaczął budować potęgę wojskową zdolną oprzeć się Chinom. Ale pogrążyły go skandale korupcyjne: zapowiedział na wrzesień swoją dymisję.
Poziom zaufania do premiera Kishidy, który na początku jego mandatu przekraczał 50 proc., spadł do n

Poziom zaufania do premiera Kishidy, który na początku jego mandatu przekraczał 50 proc., spadł do nieco ponad 20 proc.

Foto: REUTERS/Kim Kyung-Hoon

Jesienią 1980 r. tuż przed rejestracją NSZZ Solidarność Lech Wałęsa ujawnił, że jego celem jest „zbudowanie drugiej Japonii”. To było wtedy marzenie ściętej głowy: jak pogrążony w głębokim kryzysie i w pełni zależny od Moskwy kraj miałby dogonić trzecią, jak wówczas szacowano, potęgę gospodarczą świata i symbol nowoczesności. 

Jednak 44 lata później Polska znalazła się u progu spełnienia wizji Wałęsy. Jeśli wierzyć MFW, w tym roku PKB na mieszkańca w naszym kraju (przy uwzględnieniu realnej mocy nabywczej walut narodowych) sięga 49 tys. dolarów, niewiele mniej niż w Kraju Kwitnącej Wiśni (54 tys.). Tyle że przynajmniej w równym stopniu co niezwykłemu wzrostowi gospodarczemu naszego kraju ten sukces będziemy zawdzięczać kumulującym się problemom strukturalnym Japonii. To państwo, którego gospodarka od lat stoi w miejscu, czego przejawem była do niedawna ciągła deflacja.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama