Reklama

"Rzecz w tym". Niemcy jak nawrócony grzesznik, który chce by go wszyscy chwalili

Chociaż Olaf Scholz z Warszawy wyjechał, niesmak pozostał. W sprawie historii niemiecki kanclerz nie wykazał się kreatywnością - tą kreatywnością, o której mówił Radosław Sikorski, a której oczekiwał polski rząd.
Olaf Scholz

Olaf Scholz

Foto: AFP

Mamy niejasne deklaracje o zobowiązaniach na przyszłość, dalsze projekty planów domu niemiecko-polskiego i zapowiedzi współpracy w sprawie bezpieczeństwa. Niemieckie media wizytę Kanclerza i polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe skwitowały krótkim komentarzem „Miodowego miesiąca we wzajemnych relacjach nie będzie". Relacje polsko-niemieckie w podkaście „Rzecz w tym" komentuje Jerzy Haszczyński, szef działu zagranicznego „Rzeczpospolitej". - Wiele osób w Polsce, nawet takich, które nie mają nic wspólnego z PiS, uważa, że historia II wojny nie została zamknięta - uważa Haszczyński. - Jeśli Scholz uważał, że jak PiS przegrał, znika problem zadośćuczynienia, popełnił poważny błąd.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama