Badanie Focaldata zostało przeprowadzone 13 czerwca na grupie 8500 osób w Niemczech, Polsce, Szwecji, Francji, Hiszpanii i Włoszech. W każdym kraju grupa respondentów wynosiła około 1500 osób. Badanie dotyczyły m.in. koalicji w PE.
Jak wypadają wyborcy w Polsce? Gdy zapytano w Polsce głosujących na Koalicję Obywatelską, z kim KO powinna współpracować w Parlamencie Europejskim, to okazuje się w badaniu Focaldata, że 9 na 10 wyborców KO chce współpracy z inną partią niż PiS. Odpowiednio jest to 91 proc. wskazań na Polskę 2050, 89 proc. wskazań na PSL i 88 proc. wskazań na Nową Lewicę. Koalicję z PiS (badanie przeprowadzono w trzech wariantach na zasadzie albo-albo) wskazało odpowiednio 9 proc., gdy do wyboru był PiS i Polska 2050, 12 proc., gdy do wyboru był PiS i PSL, i również 12 proc., gdy do wyboru była Nowa Lewica i PiS.
W badaniu zapytano też wyborców z innych partii w innych krajach europejskich o podobne scenariusze. I tak w Niemczech wyborcy CDU/CSU mając do wyboru współpracę z SPD lub AfD, wskazywali w 81 proc. na współpracę z SPD, w 19 proc. z AfD. Identyczne wyniki uzyskano, gdy do wyboru było FDP lub koalicja z AfD. Współpracę w wariancie z Sojuszem 90/ Zielonymi wskazywało 70 proc. wyborców, na AfD stawiało wtedy 30 proc.
Czytaj więcej
Na niemieckiej scenie politycznej zyskuje ekstremalna prawica oraz radykalna lewica. Mówią to samo, mimo iż dzieli je ideologiczna przepaść.
Jak wynika z badania, w innych krajach – jak Włochy, Szwecja czy Hiszpania – niechęć do współpracy z analogicznymi ugrupowaniami prawicy jest dużo mniejsza. – Trudno generalizować o przyczynach koalicji z partiami na skrajnej prawicy. Dużo zależy od układu sił w parlamentach narodowych, historii ugrupowań i ich pochodzenia. Warto spojrzeć w tym kontekście na historię budowy kordonów sanitarnych wokół skrajnych partii w przeszłości – mówi nam Guy Miscampbell, szef działu badań politycznych i społecznych w Focaldata.
Co się liczy dla europejskiego elektoratu?
Focaldata zapytało też o najważniejsze tematy dla wyborców w Europie. – Na podstawie naszych sondaży można powiedzieć, że kluczowe sprawy to imigracja, środowisko oraz koszty życia. Z tych trzech tematów najbardziej mobilizowała w wyborach do PE kwestia imigracji – mówi nam Miscampbell z Focaldata.
W ostatnich latach pojawiły się dwa ważne procesy. Po pierwsze, swoista „mainstreamizacja” partii prawicowych. A po drugie, pójście na prawo partii centroprawicowych
Co o wynikach sondażu w ramach tworzącej się teraz nowej układanki europejskiej mówią eksperci? – W tym kontekście te wyniki mają znaczenie. Bo oznaczają, że potencjalne dążenie Europejskiej Partii Ludowej do sojuszy z ugrupowaniami nazywanymi populistycznymi nie ma poparcia jej wyborców. To znaczące, zwłaszcza że skoro Donald Tusk razem z greckim premierem są głównymi negocjatorami unijnych stanowisk i bardzo pilnuje, żeby nie doszło do sojuszów z populistami, to znaczy, że działa zgodnie z tym, czego chcą wyborcy EPL, zwłaszcza w tak ważnych w EPL krajach jak Polska i Niemcy. Sondaż pokazuje też poparcie wyborców EPL dla walki z katastrofą klimatyczną. A więc nie należy wylewać dziecka z kąpielą i poświęcać Zielonego Ładu na ołtarzu potencjalnej współpracy z populistami. Te wyniki pokazują, że EPL nie powinna iść w kierunku sojuszu ze skrajną prawicą, tylko raczej budować tzw. kordon sanitarny – mówi nam Bartłomiej E. Nowak z Uczelni Vistula i Fundacji Pułaskiego. – W ostatnich latach pojawiły się dwa ważne procesy. Po pierwsze, swoista „mainstreamizacja” partii prawicowych. A po drugie, pójście na prawo partii centroprawicowych. Sondaż pokazuje granice tego podejścia – mówi nam dr Nowak.
Czytaj więcej
— Dla mnie większym wstydem byłaby wspólna grupa z Różą Thun albo z Łukaszem Kohutem — powiedział Dobromir Sośnierz, były poseł i europoseł Konfede...
Europejska układanka przed nową kadencją
W stolicach europejskich oraz w Brukseli trwa budowa nowego układu sił – zarówno jeśli chodzi o tzw. topjobs, czyli najważniejsze unijne stanowiska, jak i w samym Parlamencie Europejskim. Jeśli chodzi o PE, to nie ma jeszcze rozstrzygnięcia – a wiele osób w polskiej polityce zadawało sobie to pytanie – do jakiej frakcji przystąpi Konfederacja, która w wyborach do PE zdobyła 12 proc. głosów i wprowadziła do PE sześcioro eurodeputowanych. W tym tygodniu „Der Spiegel” podał, że niemiecka AfD będzie tworzyć nową frakcję o nazwie „Suwereniści” i że może należeć do niej właśnie Konfederacja. – Negocjacje trwają – ucina jeden z naszych rozmówców z Konfederacji pytany o decyzje dotyczące jej europosłów i europosłanek.