– Wybory powinny się odbyć w maksymalnie czysty sposób, uczciwy, dokładny, by nikt nie miał najmniejszych wątpliwości co do rzetelności przebiegu tych wyborów – twierdziła szefowa rosyjskiej CKW Ełła Pamfiłowa, chwaląc się w niedzielę po południu ponad 70-procentową frekwencją. Tymczasem obrońcy praw człowieka raportowali o zatrzymaniach w ponad 14 miastach kraju. Przed lokalami wyborczymi m.in. w Moskwie i Petersburgu ustawiały się długie kolejki ludzi. Tłumy Rosjan udały się też pod ambasady w wielu miastach świata, dołączając tym samym do akcji „Południe przeciw Putinowi”.