- Sądzę, że wszystko jest możliwe we współczesnym świecie — tak Putin, w czasie konferencji prasowej, odpowiedział na pytanie czy możliwy jest pełnowymiarowy konflikt między Rosją i NATO.
- Jest jasne dla wszystkich, że (taki konflikt) oznaczałby, że jeden krok dzieliłby nas od III wojny światowej. Sądzę, że niemal nikt nie jest tym zainteresowany — dodał.
Jednocześnie Putin mówił, że wśród jego głównych celów w czasie kolejnej, piątej kadencji na stanowisku prezydenta Rosji, będzie umocnienie sił zbrojnych.
Dotychczasowi prezydenci Rosji
- Po pierwsze, musimy rozwiązać problemy w ramach Północnego Okręgu Wojskowego, wzmocnić nasze możliwości obronne, wzmocnić nasze siły zbrojne. To się dzieje w bardzo dobrym tempie — podkreślił.
- Naszym zadaniem jest wykorzystać zaufanie obywateli Federacji Rosyjskiej i zrobić wszystko, co zależy od nas, by wyznaczone zadania zostały zrealizowane, a cele osiągnięte — dodał Putin.
Prezydent Rosji podziękował też obywatelom za „zaufanie, jakim go obdarzyli”.
Władimir Putin o frekwencji w wyborach prezydenckich: Zwykli ludzie w Rosji czują jak wiele od nich zależy
W kontekście wysokiej frekwencji w wyborach, o jakiej oficjalnie informuje Centralna Komisja Federacji Rosyjskiej, Putin mówił, że była ona związana z "obecną sytuacją w kraju, w tym prowadzeniem specjalnej operacji wojskowej (tak władze Rosji określają wojnę toczoną przeciw Ukrainie).
- To efekt dramatycznych wydarzeń, przez jakie przechodzi kraj. (Frekwencja) jest powiązana z obecną sytuacją, z faktem, że jesteśmy zmuszeni dosłownie bronić interesów naszych obywateli, naszych mieszkańców, z bronią w ręku, budować przyszłość dla pełnego, suwerennego i bezpiecznego rozwoju Federacji Rosyjskiej, naszej ojczyzny — oświadczył Putin.
Rosyjski przywódca dodał, że „wyniki wyborów, a przede wszystkim frekwencja pokazują, iż zwykli ludzie czują i rozumieją, jak wiele zależy od nich”.
Władimir Putin o Aleksieju Nawalnym: Umarł. To się zdarza. W USA też ludzie umierają w więzieniach
Podczas konferencji Putin mówił też o śmierci Aleksieja Nawalnego, którego nazwisko wymienił (gdy Nawalny żył Putin mówił o nim per „ten człowiek”). - Jeśli chodzi o Nawalnego — tak, zmarł. To zawsze smutne wydarzenie — powiedział Putin.
Czytaj więcej
Reżimy w Rosji zawsze upadały wraz z państwem rosyjskim. Poprzez kryzysy gospodarczo-polityczne i wykańczające wojny. Na razie miliardy płyną, a „b...
- Niestety co się stało, to się stało. Ale to się zdarza. Nic nie można z tym zrobić. Takie jest życie — dodał.
Jednocześnie Putin mówił, że w Rosji w więzieniach umierają też inni więźniowie. - Czy to nie zdarzało się w USA? Zdarzało się, więcej niż raz — stwierdził odpowiadając na pytanie amerykańskiego dziennikarza o śmierć opozycjonisty.
Putin mówił też, że „kilka dni przed śmiercią” usłyszał o propozycji, by wymienić Nawalnego na „pewne osoby siedzące w więzieniach w krajach Zachodu”.
Jak dodał propozycję przedstawiły mu „pewne osoby” nie będące przedstawicielami administracji. - Możecie wierzyć mi, lub nie, ale osoba, która mi o tym mówiła, nie skończyła jeszcze zdania, a ja powiedziałem „zgadzam się” - dodał Putin. Jak dodał warunkiem pod jakim chciał zgodzić się na wymianę Nawalnego było to, by opozycjonista nie wrócił już nigdy do Rosji.
Władimir Putin o planach wobec Ukrainy. Mówi o „strefie sanitarnej”
W kontekście wojny na Ukrainie Putin mówił, że nie wyklucza konieczności stworzenia „strefy sanitarnej” na Ukrainie, którą trudno byłoby sforsować ukraińskiej armii i zachodniej broni.
Tak wyglądała sytuacja na froncie w 753 dniu wojny
- Nie wykluczam że, mając pod uwagę tragiczne wydarzenia, które mają miejsce dziś, będziemy zmuszeni w pewnym momencie rozważyć stworzenie określonej „strefy sanitarnej” na terenach dziś podległych kijowskiemu reżimowi — powiedział Putin odpowiadając na pytanie czy Rosja będzie chciała włączyć obwód charkowski do Federacji Rosyjskiej, by zwiększyć bezpieczeństwo obwodu biełgorodzkiego.
Strefa taka — jak dodał Putin — miałaby być trudna do sforsowania dla ukraińskiej armii wyposażonej w zachodni sprzęt wojskowy.
Władimir Putin: Wybory w Rosji są demokratyczne. Wybory w USA takie nie są
Putin przekonywał też, że Rosja „nie ma preferencji” jeśli chodzi o zwycięzcę wyborów prezydenckich w USA.
Jak można mówić o demokratycznych wyborach, jeśli używa się zasobów administracji do atakowania jednego z kandydatów na prezydenta USA, wykorzystując m.in. sądy
Jednocześnie Putin stwierdził, że wybory w USA nie mogą być określone mianem demokratycznych, w przeciwieństwie do wyborów w Rosji.
- Jeśli chcecie znać moją opinię o tym czy nasze wybory są demokratyczne, czy nie, sądzę, że są. I vice versa — w niektórych krajach, np. w waszym kraju, jak można mówić o demokratycznych wyborach, jeśli używa się zasobów administracji do atakowania jednego z kandydatów na prezydenta USA, wykorzystując m.in. sądy — powiedział Putin odpowiadając na pytanie dziennikarza z USA. Putin nawiązał tym samym do postępowań karnych, jakie toczą się przeciwko byłemu prezydentowi USA, Donaldowi Trumpowi.
- Wykorzystywanie zasobów administracyjnych, systemu sądownictwa… cóż, stało się to po prostu śmieszne i przynosi hańbę (...) waszemu, tak zwanemu, w cudzysłowie, demokratycznemu systemowi – dodał.
- Mam powody, by sądzić, że nie widzimy żadnej demokracji, przynajmniej w czasie procesu wyborczego, w niektórych zachodnich krajach, w tym w USA — podsumował Putin.