Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Ok. 4 rano rozpoczął się atak powietrzny Rosji na Ukrainę.
- Bidena. Jest bardziej doświadczoną osobą, bardziej przewidywalną, jest politykiem starej szkoły. Ale będziemy pracować z każdym amerykańskim przywódcą, który uzyska zaufanie Amerykanów — odpowiedział rosyjski prezydent.
Putina pytano też o spekulacje na temat tego czy stan zdrowia 81-letniego Bidena pozwala mu na pełnienie funkcji prezydenta USA.
Prezydent Rosji w odpowiedzi stwierdził, że Rosja nie powinna „mieszać się w proces wyborczy w Stanach Zjednoczonych” i przypomniał, że gdy ostatni raz spotkał się z Bidenem, w czerwcu 2021 roku na szczycie w Szwajcarii, „już wtedy mówiono, że (Biden) jest niekompetentny”.
- Nie widziałem niczego takiego. To, że gdzieś tam wysiadając z helikoptera uderzył się w głowę - cóż, kto nie uderzył się kiedyś w głowę? Niech pierwszy rzuci kamień - kontynuował Putin.
Władimir Putin: Zachód musi iść na kompromisy z Rosją
W kontekście polityki Zachodu wobec Rosji Putin mówił, że „stawianie na kontynuację wojny z Rosją nie przyniosło rezultatów”. - Zachodnie państwa muszą zmienić swoją politykę i zacząć szukać kompromisów — dodał.
Putin przypomniał, że Boris Johnson, były premier Wielkiej Brytanii, w czasie wizyty w Kijowie mówił o potrzebie zadania strategicznej porażki Rosji.
- Najwyraźniej liczyli na taki wynik, ale — jak powiedziałem (Tuckerowi) Carlsonowi (w czasie wywiadu przeprowadzonego na Kremlu — red.) - widzą, że to się nie sprawdza, trzeba dokonać poprawek, ale to jest już pytanie o sztukę polityki, bo polityka, jak wiadomo, opiera się na kompromisach — powiedział rosyjski prezydent.
Putin mówił też, że „politycy tacy jak szefowa MSZ Niemiec, Annalena Baerbock, są wrodzy nie tylko wobec Rosji, ale też wobec własnego kraju”.
- Pani Baerbock reprezentuje Partię Zielonych, wielu jest przedstawicieli tej części sceny politycznej w Europie — spekulują oni na temat ludzkich strachów i wzbudzają lęk wydarzeniami, które mogą się zdarzyć w świecie w związku ze zmianami klimatycznymi. I potem, spekulując na temat tych lęków, które sami podgrzewają, realizują polityczną linię, która jest daleka od tego, z czym doszli do władzy — mówił Putin.
Prezydent Rosji mówił następnie, że tak dzieje się w Niemczech, gdzie produkcja prądu z węgla wzrosła a polityka ekologiczna nie jest realizowana przez rząd Olafa Scholza.
Czytaj więcej
Kiedy doradca Donalda Trumpa mówi, że chciałby takich zmian w NATO, by kraje niepłacące 2 proc. PKB na swoją obronność były pozbawione ochrony soju...
Putin zarzucił Baerbock „antyniemieckość” ponieważ - jak mówił - „traktuje ona interesy ekonomiczne swojego kraju z pogardą”.
Jednocześnie prezydent Rosji mówił, że „dzisiejsze pokolenia Niemców nie powinny ponosić pełnej politycznej odpowiedzialności za wszystko, co zrobili naziści” ponieważ „byłoby to niesprawiedliwe”.
- Musimy wychodzić od dzisiejszych realiów, przyjrzeć się, kto co naprawdę robi, co i jaką politykę prowadzi – dodał.
Władimir Putin: Jeśli USA uznają, że nie potrzebują NATO, będzie to ich decyzja
Część wywiadu poświęcona była NATO.
Putin stwierdził, że NATO jest instrumentem polityki zagranicznej USA i „jeśli Waszyngton uzna, że nie jest on już potrzebny, wówczas będzie miał takie prawo”.
Prezydenta Rosji spytano o słowa Donalda Trumpa, który na wiecu w Karolinie Południowej mówił, że nie broniłby krajów NATO, które nie płacą wystarczająco wiele na swoją obronność.
Dzisiejsze pokolenia Niemców nie powinny ponosić pełnej politycznej odpowiedzialności za wszystko, co zrobili naziści
- Prawdopodobnie, z jego punktu widzenia, jest w tym trochę logiki. Z punktu widzenia Europejczyków nie ma logiki, chcieliby, żeby USA nadal realizowały, za darmo, pewne funkcje, które rozwinęły się od powstania NATO — stwierdził prezydent Rosji.
- Jeśli USA uznają, że nie potrzebują tego instrumentu (NATO), będzie to ich decyzja — dodał.
O Trumpie Putin mówił, że „ma swój własny pogląd na to, jak USA powinny rozwijać relacje ze swoimi sojusznikami”.
O wybuchu wojny na Ukrainie Putin mówił, że wywołało ją odrzucenie przez Kijów wdrożenia „porozumień mińskich” i ataki w Donbasie na prorosyjskich separatystów.