Reklama

Rosyjska armia w Donbasie. Podboje, których nie ma

Od prawie tygodnia Kreml powtarza, że w dwóch kluczowych miastach frontu w Donbasu: Kupiańsku i Pokrowsku – otoczył tysiące ukraińskich żołnierzy. Na froncie nikt tego nie widział, chociaż w obu miejscowościach toczą się walki.
Rosyjska armia w Donbasie. Podboje, których nie ma

Foto: PAP/EPA

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Co się dzieje na froncie w Kupiańsku i Pokrowsku a jak opisują to oficjalne raporty rosyjskiego sztabu generalnego?
  • Dlaczego zajęcie Kupiańska i Pokrowska jest istotne z perspektywy propagandowej i strategicznej?
  • Jaką taktykę stosują rosyjskie siły zbrojne przy próbach zdobycia Kupiańska i Pokrowska?
  • Jakie ukraińska armia broni się rosyjskim naciskiem w regionie?
Pozostało jeszcze 93% artykułu

„Kolejny raz (rosyjski sztab generalny) raportuje informacje nieodzwierciedlające sytuacji na ziemi” – dość oględnie opisał propagandę generałów rosyjski bloger wojskowy Władimir Romanow.

Potwierdzają to ekipy dziennikarzy, którym udało się dostać do Pokrowska – choć na piechotę, bowiem drogi dojazdowe są bez przerwy atakowane przez rosyjskie drony. „Obecnie nie ma mowy o okrążeniu sześciu czy siedmiu (ukraińskich) brygad” – dodaje kolejny rosyjski bloger.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama