Minister obrony: Porażka Ukrainy i atak Rosji na Polskę? Zakładam każdy scenariusz

- Nie wolno oswoić się z wojną, nie wolno o niej zapomnieć. Sytuacja jest naprawdę bardzo poważna, czuje to coraz więcej państw - mówi minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.

Publikacja: 05.02.2024 09:12

Wicepremier, szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz

Wicepremier, szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz

Foto: PAP/Paweł Supernak

Lider PSL, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z „Super Expressem” mówił o scenariuszu, który zakłada, że Ukraina przegra wojnę z Rosją, a Władimir Putin zdecyduje się na zaatakowanie państw NATO, w tym Polski.

- Zakładam każdy scenariusz, a najbardziej poważnie traktuję te najgorsze. Taka jest rola ministra obrony w sytuacji, w której się znajdujemy dzisiaj. To nie są słowa rzucane na wiatr. Staram się je bardzo ważyć, szczególnie odkąd zostałem ministrem obrony - mówił.

- Sytuacja na świecie jest bardzo poważna. To nie tylko Ukraina, to także obszary Morza Czerwonego i Pacyfiku. Na każdy scenariusz trzeba być przygotowanym, dlatego dokonujemy audytu, wyciągamy wnioski, uzupełniamy braki np. w sprawie uzbrojenia. Duże zakupy są bardzo ważne, ale dla mnie nie mniej istotne jest indywidualne wyposażenie żołnierzy. Zawarliśmy, już po przejęciu władzy, umowy na zakupy sprzęty za 19 miliardów złotych – większość w polskich zakładach zbrojeniowych. Ale indywidualne wyposażenie żołnierza w sprzęt nowy i najwyższej jakości jest dla mnie bardzo ważną zmianą, która musi nastąpić - dodał.

Czytaj więcej

Kto będzie kandydatem KO na prezydenta? Marek Sawicki: Jestem przekonany, że nie Trzaskowski

Władysław Kosiniak-Kamysz: Traktowanie prezydenta Dudy jako wroga politycznego byłoby błędem

Minister obrony odniósł się również do słów Jarosława Kaczyńskiego, który na spotkaniu z wyborcami PiS nazwał lidera PSL „tygrysem”. - Wy się śmiejecie, a to groźne zwierzę. Wiecie, ile największy upolowany tygrys ważył? Prawie pół tony - kpił. Tygrysy są groźne, ale czy tygryski są groźne? Tego nie wiem - mówił.

- Myślę, że to rumakowanie może się niedługo skończyć. Dziwię się PiS-owi, że żartuje sobie akurat w obszarze bezpieczeństwa. Uważam, że tutaj jest potrzebna daleko idąca powaga i współpraca. Racją stanu Polski jest, niezależnie od tego kto rządzi, bezpieczeństwo naszej ojczyzny i ich obywateli. Jeżeli nie jest to racja stanu dla tych, którzy przegrali wybory, dla PiS-u, to jest ich problem. Wyborcy to ocenią - skomentował lider PSL.

Czytaj więcej

Polacy nie chcą przedterminowych wyborów. Pomysł popierają wyborcy jednej partii

Kosiniak-Kamysz mówił również o współpracy z prezydentem Andrzejem Dudą. Podkreślił, że nie traktuje prezydenta jako wroga politycznego. - To byłoby błędem z mojej strony. Z wieloma decyzjami prezydenta się nie zgadzam, uważam że są błędne, ale wszędzie, gdzie to możliwe, będę szukał tych przestrzeni, które nas łączą. Nie będę emocjonalnie reagował, bo sprawy bezpieczeństwa są ponad to - zapowiedział.

Lider PSL, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z „Super Expressem” mówił o scenariuszu, który zakłada, że Ukraina przegra wojnę z Rosją, a Władimir Putin zdecyduje się na zaatakowanie państw NATO, w tym Polski.

- Zakładam każdy scenariusz, a najbardziej poważnie traktuję te najgorsze. Taka jest rola ministra obrony w sytuacji, w której się znajdujemy dzisiaj. To nie są słowa rzucane na wiatr. Staram się je bardzo ważyć, szczególnie odkąd zostałem ministrem obrony - mówił.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Wybory samorządowe: Na Podlasiu o wyborze wójta zdecydował jeden głos
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
Komisja ds. afery wizowej. Mariusz Kamiński kontra Michał Szczerba, czyli kto popełnił błąd
Polityka
Wybory samorządowe 2024: PiS przegrywa w Zakopanem
Polityka
Wybory samorządowe 2024. Kraków wybrał nowego prezydenta. Zacięta rywalizacja do końca
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Polityka
Wybory samorządowe 2024: Aleksandra Kosiorek czy Tadeusz Szemiot? Kto wygrał w Gdyni?