Szczyt UE ws. pomocy dla Ukrainy. Donald Tusk: Nikt nie będzie płacił Orbánowi

- Nie wchodzi w rachubę, żeby ktoś dostawał nagrody w UE za to, że jest politycznym szantażystą - powiedział przed szczytem UE w Brukseli premier Donald Tusk, odnosząc się do premiera Węgier Viktora Orbána i stanowiska Budapesztu ws. pomocy finansowej dla Ukrainy.

Publikacja: 01.02.2024 10:20

Premier Donald Tusk

Premier Donald Tusk

Foto: PAP/Leszek Szymański

Szef polskiego rządu udzielił wypowiedzi dla mediów przed rozpoczęciem sesji roboczej Rady Europejskiej w Brukseli. Głównym tematem czwartkowego szczytu UE jest pomoc finansowa Unii Europejskiej dla Ukrainy.

Szczyt został zwołany w związku z grudniowym wetem premiera Węgier Viktora Orbána wobec unijnego pakietu 50 miliardów euro dla Ukrainy na lata 2024-27. Węgry domagają się organizacji pomocy dla Kijowa poza budżetem UE oraz corocznych weryfikacji decyzji o pomocy.

Czytaj więcej

Szczyt UE: W Brukseli 1 lutego ważyć się będą losy pomocy dla Ukrainy

Donald Tusk: W Brukseli zmęczenie Viktorem Orbánem

W rozmowie z anglojęzycznymi dziennikarzami Donald Tusk ocenił, że nie ma problemu z tzw. zmęczeniem Ukrainą. - Mamy teraz zmęczenie Orbánem w Brukseli - dodał. Zaznaczył, że na szczycie jest wiele do omówienia. Premier wyraził pogląd, że potrzebne jest poczucie jedności w sprawie Ukrainy i agresji Rosji na ten kraj.

Tusk mówił, że nie jest w stanie zrozumieć "gry" Viktora Orbána, która jego zdaniem jest egoistyczna. - Nie ma miejsca na kompromis. W sprawie zasad takich jak praworządność nie może być kompromisu, podobnie jak w sprawie Ukrainy - dodał.

Pytany o możliwość przekonania Węgier do zmiany stanowiska Donald Tusk powiedział, że musi wierzyć w siłę argumentów pozostałych państw UE. - Viktor Orbán musi zdecydować, czy Węgry to część naszej społeczności, czy nie, i jest to sprawa czarno-biała - stwierdził. Zaznaczył, iż intuicja podpowiada mu, że w Brukseli zostaną znalezione argumenty, by przekonać Viktora Orbána.

Czytaj więcej

Pomoc dla Ukrainy. Jest propozycja kompromisu, Węgry chcą więcej

Pomoc dla Ukrainy. Donald Tusk: Chodzi nie tylko o bezpieczeństwo Kijowa

Donald Tusk ocenił, że kwestia Ukrainy to "kwestia egzystencjalna, nie tylko dla Polski". - Dziś stanowisko Viktora Orbána jest zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa. To nie do przyjęcia, dlatego musimy zastanowić się nad możliwymi konsekwencjami, ale może nie dziś - dodał.

Szef polskiego rządu mówił, że jeśli stanowisko Orbána ws. pomocy dla Ukrainy stanie się dominujące w Unii Europejskiej, to Kijów przegra. Ocenił, że możliwe jest ochronienie Ukrainy przed rosyjską agresją, ale do tego potrzebna jest jedność. Powiedział też, że coroczne prawo weta Węgier ws. pomocy dla Ukrainy stwarzałoby problemy dla Ukrainy i dla UE.

Premier Donald Tusk rozmawiał też w Brukseli z dziennikarzami z Polski. - Tutaj wszyscy mają nadzieję, że Viktor Orbán pójdzie po rozum do głowy, tzn. chyba nie będzie chciał jednak tak na stałe postawić Węgry de facto poza Europą w tych najważniejszych kwestiach - powiedział. Ocenił, że chodzi nie tylko o bezpieczeństwo Ukrainy, "ale całej Europy". - My w tej sprawie nie możemy w żaden sposób ustąpić - oświadczył.

Czytaj więcej

Dlaczego Viktor Orbán nie chce Ukrainy w UE? Obawia się wpływów mocarstwa

Donald Tusk: Orbán musi zobaczyć, że skończyła się przestrzeń na gry

- Dzisiaj jest moment, kiedy Viktor Orbán musi zobaczyć, że skończyła się jakakolwiek przestrzeń na jakieś gry, cyniczne pomysły. Albo jest in, albo jest out politycznie (albo wchodzi, albo nie - red.) - powiedział Tusk. - Mam nadzieję, że będziemy w stanie go przekonać, ale wszyscy mamy dość marnowania czasu - zaznaczył.

- Musimy zakończyć ten spektakl, w którym jeden polityk wodzi za nos pozostałych 26 w sprawach tak oczywistych jak np. kwestia ukraińska - mówił.

- Mogę zadeklarować, że będę mobilizował (...) żeby być uczciwym wobec Orbána - żadnego gorszego traktowania, trzeba wszystkich traktować na równych prawach, ale trzeba bezwzględnie egzekwować interesy całej wspólnoty - dodał.

- Nie wchodzi w rachubę, żeby ktoś dostawał nagrody w UE za to, że jest politycznym szantażystą. Niektórzy uważają, że Orbán przyjeżdża tutaj negocjować jakieś ustępstwa dla Węgier, że jego polityka nie ma nic wspólnego z Ukrainą, chce omijać reguły europejskie, a mimo wszystko otrzymywać środki europejskie. (...) Nikt nie będzie płacił Viktorowi Orbánowi za to, że łaskawie zgodzi się na przestrzeganie naszych reguł, to w ogóle nie wchodzi w rachubę - oświadczył Donald Tusk przed szczytem Rady Europejskiej w Brukseli.

Polityka
Wiceminister obrony chwali pomysł spotkania Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem
Polityka
Rządowe dylematy mieszkaniowe. Nowe pomysły w pakiecie
Polityka
Zuzanna Dąbrowska: Wybory do PE – eurosceptycyzm w wersji light
Polityka
Gibała: Chcę pokazać, że w Krakowie nadszedł koniec epoki boomerów
Polityka
Marek Migalski: Toksyczne związki lewicy