Liczbę tę podał sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, prezentując w kwaterze głównej Sojuszu doroczny raport. - W ciągu ostatnich dwóch rosyjska działalność w powietrzu wzdłuż granic Sojuszu wzrosła o 70 proc. - powiedział szef NATO w Brukseli.
Odczuwalne zagrożenie (przede wszystkim ze strony Rosji, ale też islamskich radykałów) sprawiło, że kraje członkowskie gwałtownie przestały zmniejszać swoje wydatki zbrojeniowe.
- Zaczęliśmy iść we właściwym kierunku – podsumował Stoltenberg ten trend.
W 2015 roku, szósty rok z rzędu, wydatki na obronność spadły o 1,5 proc. Ale w krajach członkowskich NATO (bez USA) – jedynie o 0,3 proc. W Europie jedynie Włosi pozostali optymistami i zmniejszyli swój budżet obronny aż o 12 proc. w 2015 roku.
Polska i jej sąsiedzi postępowali odwrotnie. „Widać podział na dużo wydające (na obronę) kraje Europy Wschodniej i pozostałych, którzy jak Włosi zmniejszają wydatki" – zauważył Reuters.
- Cięcia budżetowe zostały praktycznie zahamowane wśród europejskich sojuszników i w Kanadzie – powiedział Stoltenberg. Sekretarza generalnego NATO szczególnie ucieszyło, że szybko rosną wydatki na najnowocześniejszy sprzęt wojskowy. Stoltenberg dodał od razu, że należy jednak zwiększyć wydatki na urządzenia i oprogramowanie pozwalające odpierać ataki w przestrzeni wirtualnej.