Reklama

Ostatni moment na uratowanie ONZ

Rosyjska inwazja na Ukrainę uruchomiła rozpad świata na oddzielne bloki. Za chwilę nie będzie gdzie rozmawiać o tym, jak zachować globalny pokój.
Ostatni moment na uratowanie ONZ

Foto: Adobe stock

Po drugiej wojnie światowej Ameryka wyciągnęła wnioski z porażki własnego projektu, Ligi Narodów. Sama do organizacji wylansowanej przez prezydenta Woodrowa Wilsona w końcu nie wstąpiła, bo nie odzwierciedlała ona nowego statusu, jaki po interwencji w obronie Francji i Wielkiej Brytanii uzyskały Stany Zjednoczone: rodzącej się superpotęgi.

ONZ miała uniknąć tego błędu poprzez utworzenie podwójnej struktury. Z jednej strony Zgromadzenie Ogólne, gdzie każdy kraj ma równy głos i może dać wyraz swoim interesom. Z drugiej Rada Bezpieczeństwa, gdzie tylko pięć państw (USA, Chiny, Rosja, Francja i Wielka Brytania) ma prawo weta w sprawie strategicznych decyzji organizacji.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama