Rubel u progu nieznanego. Rosyjska waluta gwałtownie traci wartość

Szybki spadek wartości narodowej waluty wywołuje zaniepokojenie na Kremlu o stabilność polityczną kraju.

Aktualizacja: 16.08.2023 06:19 Publikacja: 16.08.2023 03:00

Kantor walutowy w Moskwie. Niewielu Rosjan ma jeszcze ruble, by wymienić je na dolary

Kantor walutowy w Moskwie. Niewielu Rosjan ma jeszcze ruble, by wymienić je na dolary

Foto: Alexander NEMENOV/AFP

Spadający na giełdzie kurs rubla nie osiągnął jeszcze rekordu z początku wojny z Ukrainą (marzec 2022 r.,) za to już powoduje niesnaski w rządzącej elicie.

– Kurs rubla do dolara to nie tylko wskaźnik ekonomiczny, on wpływa na socjalne prawa Rosjan – stwierdził podenerwowany wpływowy senator Andriej Kliszas. Eksperci związani z Kremlem od razu próbowali uspokajać, że w przypadku dalszego spadku kursu może być odwrotnie, ponieważ dewaluacja waluty pomoże zniwelować deficyt budżetowy, a to ulży Rosjanom. „Jasne, ulży, ale nie uwzględni inflacji” – zjadliwie odpowiadali internauci. Kremlowscy propagandyści powtarzają jednak slogan wymyślony jeszcze w czasie kryzysu w 2008 roku: „Rosjanie zarabiają w rublach, ceny w sklepach są w rublach, dolar ich nie interesuje”.

Czytaj więcej

Rosja broni rubla. Ostra reakcja banku centralnego

Problem polityczny

„Kurs rubla do dolara w postradzieckiej Rosji zawsze był problemem nie tylko makroekonomicznym, ale i politycznym” – przestrzegał publicysta Gieorgij Bowt. Świetnie o tym wiedzą na Kremlu. Dziennikarze przypominają, jak na początku wojny prezydent USA Joe Biden zapowiedział, że wkrótce w Rosji jeden dolar będzie kosztował 200 rubli, i jak boleśnie tę obietnicę przyjęto w Moskwie.

Teraz widać jedynie, że ambitny doradca gospodarczy prezydenta Maksim Oreszkin oskarżył Centralny Bank Rosji, że to on jest winny obecnym problemom. Bankierzy natychmiast odpowiedzieli, że sytuacja „nie tworzy ryzyka dla finansowej stabilizacji kraju”. – Cóż, Oreszkin chciał uspokoić swojego naczelnika (prezydenta Władimira Putina – red.) i opinię publiczną – zauważył ekonomista Siergiej Aleksaszenko.

Czytaj więcej

Rubel wśród trzech najsłabszych walut świata

Amerykańscy dziennikarze sądzą jednak, że Oreszkin chciałby zostać szefem banku centralnego (albo zająć jakieś inne ważne stanowisko w rządzie). Obecnie wykorzystuje sytuację, bezlitośnie punktując przeciwników. Wraz z dalszym spadkiem wartości waluty mogą się pojawić inni ambitni i niedocenieni politycy, którzy zaczną robić zamieszanie w Moskwie.

– Ja kurs rubla do dolara śledzę z powodów zawodowych. Z punktu widzenia większości ludności nie ma on znaczenia – uspokajał szef parlamentarnej Komisji Rynku Finansowego Aleksiej Aksakow. Eksperci przypomnieli badania opinii publicznej, w których aż jedna piąta Rosjan stwierdziła, że w ogóle się tym nie interesuje, a tylko co dziesiąty przyznał, że obserwuje go codziennie.

„Różnicę (kursów) zrozumieją natychmiast, gdy następnym razem pójdą do dentysty” – podsumował w internecie te badania dentysta z Samary. Mimo znacznego ograniczenia importu z powodu sankcji zagraniczne lekarstwa i ich komponenty wciąż stanowią większość na tym ryku.

W sklepach jednak tylko ok. 15 proc. towarów pochodzi z importu. Ale dewaluacja waluty wzmocni ogólne trendy inflacyjne. Na dalekiej północy, w Surgucie, na domu towarowym już pojawił się napis na tablicy reklamowej: „100 rubli za dolara, odpier… ci Putin”. Szybko go wyłączono, nie wiadomo, czy złapano autora.

Fikcja i prawda

Kurs nie osiągnął jednak rekordów z marca 2022 roku, tuż po wybuchu wojny. „Wtedy była panika i skok (kursu) dlatego, że wszyscy, którzy mieli głowę na karku i pieniądze, skupowali dolary i wiali (z Rosji). Potem spadł. A teraz to koniec, dalej już tylko cena (dolara) w górę” – napisał jeden z blogerów.

Czytaj więcej

Wojna Kremla zjadła sporą część PKB Rosji

Większość publicystów z niepokojem przypomina przypadek Turcji, gdzie inflacja sięga 58 proc. Oficjalni ekonomiści przekonują jednak, że „fundamenty gospodarki rosyjskiej są mocne”, a nawet „notujemy solidny wzrost gospodarczy”. „Tego wzrostu należy się bać, a nie cieszyć nim. PKB Rosji wzrosło dlatego, że wzrosła produkcja czołgów i rakiet (…) Takie epizody fikcyjnego wzrostu PKB już obserwowano. Na przykład, gdy Hitler doszedł do władzy i ostro zwiększył wydatki na zbrojenia” – odpowiada rosyjski ekonomista z Chicago Konstantin Sonin.

W Rosji przedsiębiorcy pytają się, jak mogą uniknąć strat z powodu inflacji, w jakiej walucie trzymać środki. – W sumie to wszystko jedno, dlatego że rubel traci do wszystkich walut – sądzi finansowy analityk Michaił Bielajew. – Ale najlepsze są: dolar, euro i juan – od razu dodaje.

– To nie arytmetyczna większość mieszkańców określała polityczne niebezpieczeństwa zbyt szybkiej dewaluacji. Zawsze to robiła aktywna ekonomicznie mniejszość. A jej to się bardzo nie podoba – ostrzega Bowt.

Spadający na giełdzie kurs rubla nie osiągnął jeszcze rekordu z początku wojny z Ukrainą (marzec 2022 r.,) za to już powoduje niesnaski w rządzącej elicie.

– Kurs rubla do dolara to nie tylko wskaźnik ekonomiczny, on wpływa na socjalne prawa Rosjan – stwierdził podenerwowany wpływowy senator Andriej Kliszas. Eksperci związani z Kremlem od razu próbowali uspokajać, że w przypadku dalszego spadku kursu może być odwrotnie, ponieważ dewaluacja waluty pomoże zniwelować deficyt budżetowy, a to ulży Rosjanom. „Jasne, ulży, ale nie uwzględni inflacji” – zjadliwie odpowiadali internauci. Kremlowscy propagandyści powtarzają jednak slogan wymyślony jeszcze w czasie kryzysu w 2008 roku: „Rosjanie zarabiają w rublach, ceny w sklepach są w rublach, dolar ich nie interesuje”.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Rosja chce wciągnąć Białoruś w wojnę z Ukrainą. Łukaszenko manewruje
Polityka
Epoka po upadku apartheidu dobiega końca. RPA odsuwa bohaterów
Polityka
Ministrowie proponują Putinowi usunięcie talibów z listy terrorystów. Czy Rosja uzna rząd Afganistanu?
Polityka
Parlament w Tbilisi przyjął "ustawę o agentach". Czy Gruzja straciła szanse na członkostwo w UE?
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Polityka
Władimir Putin twierdzi, że Wołodymyr Zełenski nie jest już prezydentem Ukrainy
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał