W rozmowie z "Pulsem Biznesu" Sławomir Mentzen mówił m.in., jaką widzi dla siebie rolę w ewentualnym rządzie koalicyjnym Konfederacji z Prawem i Sprawiedliwością.
Oświadczył, że jego politycznym celem jest funkcja ministra finansów i uproszczenie podatków w Polsce.
- Nie wyobrażam sobie rozmów z kimkolwiek i kiedykolwiek bez tego stanowiska - powiedział wprost Mentzen, dodając, że czuje się "bardzo dobrze" przygotowany do tej roli.
Czytaj więcej
Wzrost notowań KO zatrzymał się, a PiS stoi w miejscu – wynika z badania IBRiS.
Polityk Konfederacji odciął się od słów Grzegorza Brauna, który mówi, że należy skończyć z "ukrainizacją Polski".
- Jak tylko zostałem prezesem partii, powiedziałem jasno: nie widzę żadnej ukrainizacji Polski - powiedział. Dodał, że Polska powinna otwierać się na osoby z krajów "bliskich nam kulturowo". - Nie chcemy mieć drugiej Francji. Jeśli ktoś przyjeżdża do Polski z końca świata, to po trzech-sześciu miesiącach powinien wyjechać - powiedział.
Mentzen podkreślił, że obecna politykę rządu wobec UE uważa za "zupełnie nielogiczną", bo rząd zgadza się z unijnymi przepisami, a za chwilę je kwestionuje, co skutkuje np. brakiem pieniędzy z KPO.
- To nielogiczne i głupie. Tak się nie prowadzi polityki zagranicznej - uważa polityk Konfederacji.
Trybunał Stanu dla Ziobry to minimum
Pytany, czy w przyszłym rządzie on będzie ministrem finansów, a Zbigniew Ziobro - ministrem sprawiedliwości, Mentzen oświadczył, że "Ziobro będzie za kratkami", a nie w rządzie z nim.
- Zebrało się bardzo dużo. Trybunał Stanu to minimum - oświadczył i dodał, że choć nie chce zobaczyć nagłówków 'Mentzen dołączył do Lewicy", ale "jest bardzo zainteresowany rozliczeniem rządu PiS".
Czytaj więcej
Większość zdecydowanych w sondażu, przeprowadzonym przez SW Research dla "Rzeczpospolitej" oceniła, że po jesiennych wyborach Konfederacja nie powi...
Uważa też, że PiS zamiast poprawić jakość sądownictwa - pogorszył ją, oraz że powinno się rozdzielić funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, bo "prokuratura nie może być zbrojnym ramieniem jednej partii politycznej", więc rozdzielenie tych funkcji dake jej pewna niezależność.
Na uwagę, że często odpowiadając na pytania mówi; "nie wiem", Mentzen odparł, że nie można znać się na wszystkim, bo "po to są eksperci".
- Nie będę nigdy ministrem sprawiedliwości, więc po co mam zużywać ograniczone zasoby na zastanawianie się, jak naprawić sądownictwo. Czuję się za to dobrze, bardzo dobrze przygotowany do tego, żeby być ministrem finansów - powiedział Sławomir Mentzen. - I prędzej czy później nim będę - podsumował.