O dotacjach przyznawanych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju nadzorowane przez ówczesnego byłego wiceministra funduszy i polityki regionalnej zrobiło się głośno w lutym tego roku, gdy media ujawniły, że instytucja ta przyznała bardzo wysokie dotacje dwóm firmom, które powstały krótko przed ogłoszeniem konkursu.
"Szybka Ścieżka - Innowacje Cyfrowe"- w ramach tego konkursu jedna z nich otrzymała 55 mln, druga - 123 mln.Obie te firmy miały powiązania z Partią Republikańską, której liderem jest Adam Bielan. Wiceliderem zaś - Jacek Żalek.
Czytaj więcej
Wiceminister Jacek Żalek stracił realny nadzór nad NCBiR. Zabrano mu m.in. pełnomocnictwo do wyboru kierownictwa instytucji – ustaliła „Rzeczpospol...
Dziennikarskie śledztwo i kontrola poselska ujawniły wówczas, że projekty, którym przyznano dotacje, nie spełniały nawet warunków konkursu.
W marcu tego roku Jacek Żalek przekazał prokuraturze i NIK nagrania rozmów pracowników NBCR.
Czytaj więcej
Wiceminister funduszy i rozwoju regionalnego Jacek Żalek został przesłuchany przez prokuraturę w sprawie konkursu "Szybka ścieżka". Portal Onet.pl...
W wyniku afery Jackowi Żalkowi odebrano nadzór nad NCBR, a on sam podał się do dymisji "pod warunkiem wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy i bezstronnego wskazania ewentualnych winnych" - jak mówi w pierwszym wywiadzie po zwolnieniu, udzielonym TVN24.
Żalek zdecydował się na rozmowę po tym, jak jego miejsce w ministerstwie funduszy i polityki regionalnej zajęła asystentka europosła Adama Bielana, Ewelina Owczarska. Zdaniem Żalka "jednoznacznie wskazuje to na brak woli wyjaśnienia sprawy".
Czytaj więcej
Asystentka Adama Bielana w Parlamencie Europejskim, Ewelina Owczarska, została powołana na stanowisko wiceministra w resorcie funduszy i polityki r...
Ma z nich wynikać, że w sprawach decyzji podejmowanych przez NCBR, czyli m.in. w kwestii przydzielania wysokich grantów na działania innowacyjno-badawcze, funkcjonował tzw. mały zarząd - powołany poza strukturami Centrum i poza ministerialną kontrolą Jacka Żalka. W jego rozmowach Adam Bielan nazywany był "sponsorem".
Decyzje poza strukturami NCBR
W skład "małego zarządu" wchodził p.p. dyrektora NCBR Paweł Kuch, jego brat - prawnik Karol Kuch i prawnicy z jego kancelarii.
- Ja, jako minister nadzorujący NCBiR, miałem o tej strukturze nie wiedzieć. Miał o niej nie wiedzieć również minister Grzegorz Puda. Decyzje miały zapadać za naszymi plecami, a nawet z pominięciem hierarchii w samym NCBiR - mówił Żalek.
W skład "dużego zarządu" wchodzili z kolei doradcy dyrektora NCBiR bezpośrednio związani z Adamem Bielanem, jak jego były asystent Ignacy Bobruk, jego prawnik Karol Kuch, współpracownik Tomasz Kawka czy Ireneusz Wesołowski.
"Zorganizowana grupa przestępcza"
Żalek stwierdził w rozmowie z TVN24, że układ ten kojarzy mu się z przestępcza strukturą, mówił też o powiązaniach między członkami obu grup i szantażu, jakiego miał się dopuszczać Adam Bielan, który miał grozić odwołaniem tym członkom, którzy się nie podporządkowali.
- Mały i duży zarząd to miała być ukryta struktura. Kojarzy mi się to ze zorganizowaną grupą przestępczą, która działa w oparciu o nieformalne zależności - mówił Żalek.
Według zdymisjonowanego wiceministra opisane przez niego działania nieformalnych struktur w NCBR ukazują "patologiczny obraz osób, które uzurpowały sobie prawo do sprywatyzowania instytucji publicznej, z pominięciem organów nadzoru i lekceważeniem ministra".