Sprawa "lex Tusk". Poseł PiS chce, żeby Polska wystąpiła o likwidację Komisji Europejskiej

Były minister obrony narodowej, poseł PiS Antoni Macierewicz skomentował wszczęcie przez KE postępowanie przeciwko Polsce w związku z tzw. ustawą lex Tusk.

Publikacja: 09.06.2023 14:57

Były szef MON Antoni Macierewicz (PiS)

Były szef MON Antoni Macierewicz (PiS)

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Komisja Europejska poinformowała w środę 7 czerwca, że wszczyna postępowanie przeciwko Polsce w związku z utworzeniem komisji badającej rosyjskie wpływy (tzw. lex Tusk). KE mówi o naruszeniu przez przepisy o powołaniu komisji unijnego prawa.

Do decyzji KE w piątek odniósł się Antoni Macierewicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były szef MON. "Komisja Europejska po raz kolejny potwierdziła swoją prorosyjskość przeciwstawiając się powołaniu komisji ds. zbadania rosyjskich wpływów" - ocenił we wpisie na Twitterze.

Czytaj więcej

Oświadczenie Andrzeja Dudy. Prezydent proponuje nowelizację "lex Tusk"

"Liczę, że Polska wystąpi na forum UE o likwidację KE jako struktury jawnie wspierającej Kreml" - oświadczył Antoni Macierewicz.

Podpis prezydenta pod "lex Tusk"

Prezydent Andrzej Duda w poniedziałek 29 maja poinformował, że podpisuje ustawę o powołaniu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022 oraz że skieruje ją w tzw. trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego.

Ustawa weszła w życie dzień po publikacji w Dzienniku Ustaw, która miała miejsce 30 maja. Od 1 czerwca ustawa obowiązuje.

"Lex Tusk": Prezydent zgłasza projekt nowelizacji ustawy

Po czterech dniach od ogłoszenia swej decyzji w sprawie podpisania ustawy prezydent oświadczył, że w związku z kontrowersjami wokół przepisów zdecydował się złożyć w Sejmie projekt nowelizacji ustawy. Ocenił przy tym, że powołanie komisji jest potrzebne.

Krytycy ustawy od początku wskazywali, że komisja będzie miała charakter niekonstytucyjny ze względu na jej bardzo szerokie uprawnienia, do których należy m.in. niemal nieograniczony dostęp do dokumentów, w tym dokumentów chronionych tajemnicami zawodowymi. Komisja może też zmuszać świadków do stawiania się przed nią - nakładając na nich grzywnę w wysokości do 50 tysięcy złotych lub polecając prokuraturze doprowadzenie świadka przed komisję. Ponadto członkowie komisji, którzy nie muszą być z wykształcenia prawnikami, nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za działania podjęte w ramach prac komisji.

Czytaj więcej

Prezydent chce zmienić "lex Tusk" po czterech dniach. Posłanka: Nie wiedział, co podpisuje?

Największe kontrowersje budzą w ustawie dwie kwestie, które prezydent Duda postanowił zmienić w ramach swojej nowelizacji. Obecnie obowiązująca wersja ustawy przewiduje, że komisja może stosować "środki zapobiegawcze", w postaci zakazu sprawowania funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi przez 10 lat oraz odebrania dostępu do informacji niejawnych na 10 lat. Opozycja wskazywała, że te "środki zapobiegawcze" są narzędziami pozwalającymi eliminować przeciwników politycznych z życia publicznego, wykluczając ich udział w organach władzy wykonawczej. Kontrowersje budził też tryb odwołania od decyzji komisji - przy obecnie obowiązujących przepisach można się od nich odwołać jedynie do sądu administracyjnego, który zajmuje się jednak przede wszystkim badaniem tego, czy decyzja została wydana zgodnie z obowiązującym prawem (a więc m.in. z obowiązującą ustawą na podstawie której komisja powstała).

Prezydent w ramach nowelizacji zdecydował o wykreśleniu środków zapobiegawczych z przepisów komisji oraz wprowadzenia trybu odwołania się od decyzji komisji do sądu apelacyjnego. Ponadto nowelizacja przewiduje, że w komisji nie będą mogły zasiadać osoby, które pełnią mandat posła lub senatora.

Dlaczego ustawę określa się mianem lex Tusk?

Ustawę określa się mianem "lex Tusk", ponieważ zdaniem jej krytyków jest ona wymierzona przede wszystkim w przewodniczącego PO. Świadczy o tym fakt, że jego nazwisko pojawiło się w uzasadnieniu projektu ustawy o powołaniu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022. Ponadto np. wiceminister rolnictwa, Janusz Kowalski, mówił wprost, że prace komisji powinny doprowadzić do postawienia Tuska przed Trybunałem Stanu.

Komisja Europejska poinformowała w środę 7 czerwca, że wszczyna postępowanie przeciwko Polsce w związku z utworzeniem komisji badającej rosyjskie wpływy (tzw. lex Tusk). KE mówi o naruszeniu przez przepisy o powołaniu komisji unijnego prawa.

Do decyzji KE w piątek odniósł się Antoni Macierewicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były szef MON. "Komisja Europejska po raz kolejny potwierdziła swoją prorosyjskość przeciwstawiając się powołaniu komisji ds. zbadania rosyjskich wpływów" - ocenił we wpisie na Twitterze.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Sondaż: Polacy o Funduszu Sprawiedliwości. Czy środki wydawano bezprawnie?
Polityka
Wozy tylko do zdjęć i czeki bez pokrycia. Kampania z Funduszu Sprawiedliwości
Polityka
Sondaż: Po publikacji taśm Tomasza Mraza poparcie dla PiS wzrosło, dla KO spadło
Polityka
Na jaki wynik w wyborach do PE może liczyć PiS? Aleksander Kwaśniewski wytypował
Polityka
Jarosław Kaczyński o komisji ds. wpływów rosyjskich. „To sąd kapturowy”
Polityka
Polak uwięziony w Kongu oskarża prezydenta. „To przez niefortunną dyplomację”