Dlaczego w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa dochodzi do dymisji? To obciąża rząd

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w ostatnich latach było sabotowane przez niektóre instytucje. Przez ostatnie dwa lata, nie mówiło się o jego rozwoju tylko likwidacji, której chce MSWiA.

Publikacja: 05.06.2023 12:37

Alert RCB

Alert RCB

Foto: PAP, Przemysław Piątkowski

Dymisje złożyli dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa płk. Konrad Korpowski, jego zastępca Grzegorz Matyasik oraz Damian Duda, szef Wydziału Polityki Informacyjnej – ratownik medyczny pola walki.

Przyczyną odejść jest trwające wokół RCB zamieszanie związane z przygotowanym przez MSWiA projektem ustawy o ochronie ludności cywilnej, które zakłada likwidację tej instytucji. Pisaliśmy o tym w „Rzeczpospolitej”. Zgodnie z projektem, przygotowanym przez resort Mariusza Kamińskiego, kompetencje tej instytucji mają być podzielone. Projekt zakłada utworzenie m.in. przy szefie MSWiA całodobowej służby dyżurnej państwa, przejmie ona nadzór nad organizacją i funkcjonowaniem Krajowego Systemu Ostrzegania i Alarmowania. Zadania dotyczące obsługi zespołu do spraw incydentów krytycznych mają być przesunięte do Ministerstwa Cyfryzacji. Część kompetencji może też przejąć MON. Powodem dymisji stało się też ograniczenie kompetencji RCB i plan przeniesienia do MSWiA zadań związanych wykonywaniem zadań w sprawie wdrożenia unijnej dyrektywy CER w sprawie odporności podmiotów krytycznych.

Czytaj więcej

Kto zawiadomi Polaków o ataku z powietrza? Rząd planuje zmiany

RCB powstało w 2007 r. Przyjęło się, że jest kojarzone tylko z wysyłką SMS-ów z alertami. Tymczasem ta instytucja zajmuje się też edukacją dla bezpieczeństwa, analizuje kierunki dezinformacji rosyjskiej, koordynuje działania na rzecz wzmocnienia odporności państwa. Teraz pracuje w nim ok. 70 osób.

RCB pełni funkcję Krajowego Centrum Zarządzania Kryzysowego. W ostatnich dwóch latach podejmowało działania m.in. w zakresie ograniczenia epidemii COVID-19. Jej pracownicy już na wstępnym etapie pandemii zdiagnozowali ryzyko wystąpienia masowych zgonów chorych z powodu niedoboru tlenu do terapii covidowej. RCB przy współpracy z Ministerstwem Zdrowia i producentami tlenu doprowadziło do przebudowania i utrzymania ciągłości całego łańcucha dostaw tlenu. Odnotowano tylko jeden wypadek zgonu pacjentów z powodu braku tlenu – pięciu osób w szpitalu tymczasowym w Poznaniu. Jednak zdaniem naszych rozmówców wypadek był spowodowany błędami obsługi, a nie niedoborem tlenu na rynku. RCB stworzył też aplikację monitorującą obłożenie łóżek w szpitalach z pacjentami COVID-19. Po wybuchu kryzysu na granicy z Białorusią zajął się m.in. monitorowaniem informacji o ilości kart obcych abonentów logujących się przy granicy polsko – białoruskiej. Po wybuchu wojny na Ukrainie był m.in. koordynatorem zespołu pomocy medycznej czyli pociągu medycznego. Prowadził też np. prace związane z wzmocnieniem odporności obiektów infrastruktury krytycznej. RCB rozpoczęło rozmowy z Duńczykami na temat wzmocnienia ochrony Baltic Pipe.

Czytaj więcej

Trwają dymisje w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa

RCB nie realizuje jednak w pełnym zakresie swoich zadań. To wynika ze zmieniających się koncepcji dotyczących połączenia systemu planowania cywilnego z obronnym, długotrwałym procedowaniem dokumentów strategicznych, a także ignorowaniem roli RCB w systemie zarządzania kryzysowego – szczególnie przy wymianie informacji. RCB był pomijany w przekazywaniu informacji np. w trakcie kryzysu ekologicznego na Odrze w 2022 r., gdy koło Bydgoszczy spadła rosyjska rakieta, przy wprowadzaniu stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią.

Nie zapraszano przedstawicieli tej instytucji na spotkania Międzyresortowego Zespołu ds. opracowania programu przyjęcia przez Polskę uchodźców z Ukrainy. Ponadto od lat boryka się ona z niedofinansowaniem oraz fluktuacją kadr spowodowaną m.in. niskimi wynagrodzeniami.

Z tego powodu w poprzednich latach rezygnowano z niektórych przedsięwzięć, np. modernizacji i rozwoju aplikacji do obsługi systemu powiadamiania alarmowego „ALERT RCB”. Nie został też stworzony jednolity system wymiany informacji pomiędzy RCB a innymi podmiotami systemu zarządzania kryzysowego.

Dymisje złożyli dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa płk. Konrad Korpowski, jego zastępca Grzegorz Matyasik oraz Damian Duda, szef Wydziału Polityki Informacyjnej – ratownik medyczny pola walki.

Przyczyną odejść jest trwające wokół RCB zamieszanie związane z przygotowanym przez MSWiA projektem ustawy o ochronie ludności cywilnej, które zakłada likwidację tej instytucji. Pisaliśmy o tym w „Rzeczpospolitej”. Zgodnie z projektem, przygotowanym przez resort Mariusza Kamińskiego, kompetencje tej instytucji mają być podzielone. Projekt zakłada utworzenie m.in. przy szefie MSWiA całodobowej służby dyżurnej państwa, przejmie ona nadzór nad organizacją i funkcjonowaniem Krajowego Systemu Ostrzegania i Alarmowania. Zadania dotyczące obsługi zespołu do spraw incydentów krytycznych mają być przesunięte do Ministerstwa Cyfryzacji. Część kompetencji może też przejąć MON. Powodem dymisji stało się też ograniczenie kompetencji RCB i plan przeniesienia do MSWiA zadań związanych wykonywaniem zadań w sprawie wdrożenia unijnej dyrektywy CER w sprawie odporności podmiotów krytycznych.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Bezpieczeństwo
Kto zawiadomi Polaków o ataku z powietrza? Rząd planuje zmiany
Analizy Rzeczpospolitej
Marek Kozubal: Doświadczenia z ukraińskiej lekcji
Polityka
Zeznania dyrektora Funduszu Sprawiedliwości. „Nic się nie działo bez zgody Ziobry”
Polityka
Wybory władz w regionach. Zaskakująca sytuacja na Dolnym Śląsku, Małopolsce i na Mazowszu
Polityka
Przemysław Czarnek wykluczony z posiedzenia komisji. Nazwał jej obrady cyrkiem