Suwerenność UE rodem ze Szwecji. Kiruna nadzieją na zieloną i kosmiczną rewolucję w Unii

Położona za kręgiem polarnym Kiruna wyrasta na przyczółek suwerenności europejskiej.

Publikacja: 17.01.2023 03:00

Kopalnia żelaza szwedzkiej państwowej firmy wydobywczej LKAB w najbardziej wysuniętym na północ szwe

Kopalnia żelaza szwedzkiej państwowej firmy wydobywczej LKAB w najbardziej wysuniętym na północ szwedzkim mieście Kiruna.

Foto: Jonathan NACKSTRAND / AFP

Mimo mroźnej zimy roboty budowlane w 23-tysięcznej Kirunie idą pełną parą. Trzeba przygotować mieszkania i domy dla kilku tysięcy osób, które wyprowadzą się z obecnego do nowo tworzonego centrum. Powstaje nowa szkoła i szpital, basen i centrum handlowe. Tylko kościół, podobnie jak 40 zabytkowych domów z przełomu XiX i XX wieku zostanie zachowanych i przewiezionych na specjalnie w tym celu budowanych torach ze starego do nowego centrum.

Tę imponującą operację przeprowadzki wymuszają plany LKAB – największej w Europie firmy wydobywającej rudy żelaza. W starym centrum na niektórych budynkach pojawiły się pęknięcia, ale – co więcej – pod nim zidentyfikowano cenne minerały.

Według ostatnich analiz to największe potwierdzone w UE złoża metali ziem rzadkich. Odkrycia dokonane przez szwedzkich inżynierów zbiegają się w czasie z wołaniem Brukseli o odbudowę przemysłu wydobywczego w Europie, która pozwoliłaby zmniejszyć zależność od zagranicznych dostawców, w tym często o wątpliwej reputacji.

Czytaj więcej

Komisarz UE: Unia potrzebuje nowego wspólnego funduszu

Obecnie 70 proc. metali kluczowych dla zielonej transformacji produkują Chiny. Najpierw pandemia, która pozrywała globalne łańcuchy dostaw, a potem agresja Rosji na Ukrainę, która obnażyła energetyczne uzależnienie Europy, zmuszają UE do przedefiniowania priorytetów. Otwarta gospodarka tak, ale w strategicznych sprawach Europa musi być bardziej niezależna. Do tego potrzebuje i minerałów, i stali, docelowo zielonej, czyli produkowanej bez emisji CO2. I właśnie Kiruna ma dostarczyć obu tych bogactw.

– Rudy żelaza to podstawa ekonomicznej niezależności UE. Centralny komponent każdej zielonej technologii. Wyprodukujemy pierwszą zieloną stal – zadeklarowała Ebba Busch, szwedzka minister energii, biznesu i przemysłu, w czasie spotkania z przedstawicielami europejskich mediów w położonym 500 metrów pod ziemią centrum konferencyjnym LKAB w Kirunie.

Czytaj więcej

Ukraina priorytetem dla Szwecji

Konieczność przeniesienia domów nie jest problemem dla planów spółki. Ludzie nie protestują, bo LKAB płaci za wszystko.

– Poza tym ludzie wiedzą, że ich byt zależy od powodzenia kopalni. Kiruna została założona po to, żeby eksploatować rudy żelaza – mówi Nina Eliasson pracująca w zarządzie miasta.

Mimo polarnej nocy i mrozów położone 145 km na północ od koła podbiegunowego miasto nie ma problemów z przyciągnięciem chętnych do zamieszkania. I choć dla wielu z nich atrakcją mogą być niezmierzone przestrzenie i dzika przyroda, to jednak kluczowy jest wysoki poziom życia możliwy do osiągnięcia dzięki pomyślności koncernu LKAB.

Plany kontestuje tylko rdzenna ludność, Sami, mająca w Szwecji status mniejszości narodowej. Przekonują, że ekspansja kopalni zagraża bioróżnorodności i siedliskom reniferów. Samowie wątpią też, czy przeciętny człowiek coś na rozbudowie LKAB skorzysta.

– Czy te pieniądze pomogą biednym ludziom w centrum Sztokholmu – pyta Stefan Mikaelsson, wiceprzewodniczący parlamentu ludu Sami. Ale ich wątpliwości raczej nie zyskają poparcia UE. Normalnie Bruksela chętnie broni przyrody, ale w tym wypadku sytuacja jest bardziej skomplikowana. Po pierwsze, nowy projekt jest ekologiczny. Po drugie, kluczowy dla gospodarczej suwerenności całej Unii.

Jak na swoje niewielkie rozmiary Kiruna imponuje nie tylko planami dotyczącymi przemysłu wydobywczego. Na obrzeżach miasta położone jest też centrum kosmiczne – jedyne w kontynentalnej Europie posiadające stację do wysyłania satelitów. Została ona inaugurowana w grudniu 2022 r. i tym samym Szwecja dołączyła do grona zaledwie dziesięciu państw, które mają takie stacje. W UE poza nimi robi to tylko Francja, ale ze swojego terytorium zależnego w Gujanie. Centrum Esrange koło Kiruny będzie pierwszym takim miejscem na kontynencie europejskim. Satelitarna niezależność Europy ma dziś coraz większe znaczenie gospodarcze i polityczne. Gospodarcze, bo w dobie inteligentnych urządzeń, coraz bardziej w życiu codziennym oraz w przemyśle uzależnieni jesteśmy od łączności satelitarnej. Polityczne, bo Europa nie może być zależna od krajów rządzonych przez reżimy autorytarne.

– Około 20–30 proc. satelitów europejskich zostało wystrzelonych za pomocą rosyjskich rakiet do wynoszenia takich urządzeń. A nawet rakiety europejskie, które wyniosły część satelitów, zawierają technologie rosyjskie – tłumaczy Stefan Gustafsson, wiceprezes ds. strategii w Szwedzkiej Korporacji Kosmicznej.

Już choćby z powodu sankcji taka sytuacja jest niemożliwa do utrzymania. W Esrange europejskie satelity będą wynoszone przez europejskie rakiety.

Mimo mroźnej zimy roboty budowlane w 23-tysięcznej Kirunie idą pełną parą. Trzeba przygotować mieszkania i domy dla kilku tysięcy osób, które wyprowadzą się z obecnego do nowo tworzonego centrum. Powstaje nowa szkoła i szpital, basen i centrum handlowe. Tylko kościół, podobnie jak 40 zabytkowych domów z przełomu XiX i XX wieku zostanie zachowanych i przewiezionych na specjalnie w tym celu budowanych torach ze starego do nowego centrum.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
A gdyby Joe Biden wycofał się z wyścigu? Fala spekulacji przetacza się w amerykańskich mediach
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Polityka
Biden zapowiada powrót na szlak kampanii. "Wiemy, dokąd prowadzi nas Trump"
Polityka
Nieoficjalnie. Obywatel Niemiec skazany na śmierć na Białorusi
Polityka
Ursula von der Leyen zapowiada korekty. "Wszyscy mamy poczucie, że UE potrzebuje zmian"
Polityka
Przemysław Wipler o zatrzymaniu Romanowskiego: Nie zostawia się kolegów